Alex de Minaur pokonał Alexandra Zvereva 6:4, 1:6, 7:6(4) w półfinale halowego turnieju ATP 500 w Wiedniu, znanego jako Erste Bank Open 2026. Mecz trwał dwie godziny i 30 minut, a o losach spotkania zdecydował tie-break trzeciego seta.
Dla de Minaura to było starcie, które zapadnie w pamięć niezależnie od tego, jak skończy się dla niego cały turniej. Wcześniej Australijczyk potrafił pokonać Zvereva tylko w rywalizacji drużynowej – w Pucharze Lavera, United Cup czy ATP Cup. W meczach tourowych bilans był dla niego wyjątkowo nieprzyjemny: 0-8 z Niemcem. Wiedeń to zmienił. Po sobotnim zwycięstwie w Austrii ogólny rachunek starć obu zawodników wynosi już 5-9 dla Zvereva.
Sam de Minaur nie ukrywał zadowolenia. „Jestem bardzo dumny z tego, jak sobie poradziłem. Zachowałem duży spokój, mimo że przytrafiło mi się kilka podwójnych błędów serwisowych. Uważam, że zagrałem bardzo agresywnie w tie-breaku. Grałem na własnych warunkach. Postawiłem na odważną grę i właściwy styl – to właśnie przeważyło dzisiaj o wyniku” – powiedział Australijczyk.
Ten awans znaczy dla de Minaura więcej niż tylko miejsce w niedzielnym finale. Wygrana nad Zverevem przesunęła go na dziewiątą pozycję w klasyfikacji ATP Race, a to ostatnie miejsce premiowane awansem do ATP Finals 2026. To już czwarty finał Australijczyka w tym sezonie – w niedzielę zagra o 12. tytuł w karierze. Bilans jego finałowych występów wynosi obecnie 11-11.
Dla Zvereva to gorzki akcent przed symbolicznym momentem: w poniedziałek Niemiec ma świętować powrót na pierwsze miejsce rankingu ATP. Z formą w starciach z najmocniejszymi rywalami wciąż jednak u niego nieszczególnie – w 2026 roku Zverev ma bilans zaledwie 3-9 z zawodnikami z Top 10.
Alcaraz rozprawił się z Miedwiediewem
W drugim półfinale Carlos Alcaraz, rozstawiony w Wiedniu z numerem drugim, pokonał Daniła Miedwiediewa 6:4, 7:6(2) w godzinę i 36 minut. To był już dziesiąty pojedynek obu tenisistów w głównym cyklu ATP, a Hiszpan zaliczył w nim siódme zwycięstwo.
„To wspaniałe uczucie – pokonać kogoś takiego jak Daniił na korcie w hali, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego ostatnie wyniki. Miał za sobą serię zwycięstw i był bardzo pewny siebie, a mimo to udało mi się z nim wygrać – to coś wyjątkowego. Ciężko pracowałem nad każdym elementem swojej gry, aby być w dobrej formie na ten turniej i dać sobie kolejną szansę na zajście daleko w zawodach” – przyznał pochodzący z El Palmar Alcaraz.
Dla Hiszpana to szansa na 28. tytuł w karierze, a jego bilans w finałach jest wręcz druzgocący dla rywali – 27-9. Historia starć z de Minaurem również przemawia na jego korzyść: Alcaraz wygrał wszystkie sześć dotychczasowych meczów między nimi, a ostatni raz zmierzyli się w ćwierćfinale Australian Open 2026, który Hiszpan ostatecznie wygrał, sięgając po tytuł w Melbourne.
Niedzielny finał w Wiedniu będzie więc dla de Minaura próbą przełamania jeszcze jednej niekorzystnej serii – w tym tygodniu już raz mu się to udało, akurat ze Zverevem. Na zwycięzcę czeka 500 punktów rankingowych i 523,3 tys. euro, finalista otrzyma 330 punktów oraz 281,5 tys. euro.