Paweł Jóźwiak, wieloletni szef organizacji FEN (Fight Exclusive Night), znów z pełnym zaangażowaniem wraca do projektu, od którego na jakiś czas się odsunął.
Powodem przerwy była jego aktywność w świecie freak fightów. Jóźwiak związał się wówczas z PRIME SHOW MMA – tam nie tylko pełnił istotną funkcję, ale sam też wchodził do klatki jako zawodnik. To właśnie te zajęcia sprawiły, że FEN na pewien czas zepchnął na drugi plan.
A FEN przez lata był jedną z ważniejszych marek na polskiej scenie MMA. Pod jej szyldem przewinęło się wielu zawodników, którzy później zrobili kariery w największych federacjach – w Polsce i poza jej granicami. Ostatnio jednak organizacja nieco straciła na medialnym rozgłosie.
„Ja teraz powróciłem do Fenu, FEN jest moim teraz oczkiem, oczkiem w głowie” – powiedział Paweł Jóźwiak na kanale „MMA-Bądź na bieżąco”.
Skarżysko-Kamienna za sobą, Lubin przed organizacją
Jóźwiak przypomniał, że FEN zdążył już zorganizować galę w Skarżysku-Kamiennej i sam ocenia to wydarzenie bardzo pozytywnie. „Zrobiliśmy bardzo fajną galę w Skarżysku-Kamiennej” – stwierdził.
Następna gala czeka organizację pod koniec listopada, tym razem w Lubinie. „Teraz robimy też na koniec listopada galę w Lubinie” – zapowiedział Jóźwiak.
Szef FEN nie kryje przy tym optymizmu co do dalszych losów organizacji. „Myślę, że FEN się teraz też będzie bardzo mocno rozwijał” – podsumował.