MOUZ pokonało Vitality 2:0 w meczu o trzecie miejsce na PGL Masters Bucharest 2026. Rywale nie zdołali urwać nawet 10 rund na żadnej z dwóch map. W efekcie MOUZ zamknęło turniej na podium, a Vitality musiało zadowolić się czwartą lokatą.
Pierwszą mapą było Nuke, wybrane przez MOUZ. Pierwszą połowę zespół zamknął wynikiem 7:5, a po zmianie stron pozwolił rywalom zdobyć już tylko dwie rundy. Finalnie Nuke padło 13:7 dla MOUZ.
Na drugiej mapie, Inferno wybranym przez Vitality, historia powtórzyła się do bólu. MOUZ prowadziło po pierwszej połowie 8:4 i zamknęło spotkanie identycznym rezultatem co na Nuke – 13:7. Obie mapy padły więc łupem MOUZ przy tym samym wyniku.
Trzecie miejsce przełożyło się dla MOUZ na 68 750 dolarów nagrody za wynik zespołowy oraz dodatkowe 68 750 dolarów z puli nagród indywidualnych. Vitality za czwartą pozycję otrzymało 43 750 dolarów, a do tego gracze francuskiej organizacji dostali jeszcze 43 750 dolarów nagrody indywidualnej.
Droga Vitality do meczu o trzecie miejsce zakończyła się porażką w półfinale z Nemigą. Tytuł mistrzowski na PGL Masters Bucharest 2026 przypadł FURII, która w finale okazała się lepsza od Vitality. To już drugi z rzędu triumf brazylijskiej formacji – wcześniej FURIA wygrała Thunderpick World Championship 2026. Po Bukareszcie ekipę czekają jeszcze starty w Chinach i Hongkongu, a następnie Major.
YEKINDAR o powrocie do formy
Gracz FURII Mareks „YEKINDAR” Gaļinskis udzielił po turnieju wywiadu HLTV.org, w którym opowiedział o trudnym okresie w swojej karierze, odbudowie pewności siebie i powrocie na szczyt. Łotysz wrócił przy tej okazji do czasów spędzonych w Liquid.
„Przez całe życie miałem wiele wątpliwości, nie tylko podczas mojego czasu w Liquid. Czasami zbytnio analizowałem rzeczy i ciągle gubiłem się w swoich myślach. Ale z wiekiem i czasem zrozumiałem, że najważniejsze jest to, co dzieje się w twojej głowie” — powiedział YEKINDAR.
Zawodnik FURII podkreślił też, że jego styl gry opiera się na intuicji i elemencie zaskoczenia.
„Większość moich najlepszych momentów i meczów opierała się na wyczuciu gry, kiedy jesteś po prostu w rytmie. Czasami trzeba po prostu zrobić coś, czego ludzie się nie spodziewają. I to działa” — dodał.
Zapytany o dalsze plany zespołu, w tym nadchodzący Major, YEKINDAR odpowiedział krótko.
„Skupiamy się na dniu, który jest przed nami. Dziś gramy z Nemiga, jutro z FaZe, potem jedziemy do Chin, a następnie do Hongkongu. To jest to, o czym myślimy, a nie o Majorze, który jest za miesiąc” — zaznaczył Łotysz.