Lewis Hamilton zdobył pole position w kwalifikacjach do Grand Prix Meksyku. Brytyjczyk pokonał George’a Russella o zaledwie 0,009 s, wyprzedzając Mercedesa na finiszu najbardziej wymagającej sesji weekendu. To pierwsze pole position Hamiltona w barwach Ferrari, a 41-letni kierowca udowodnił tym wynikiem, że wiek nie jest tu żadną przeszkodą.
Kwalifikacje rozegrano na torze Autodromo Hermanos Rodriguez. Miejsce to ma swoją specyfikę: duża wysokość nad poziomem morza sprawia, że jednostki napędowe bolidów pracują tam inaczej niż na pozostałych obiektach kalendarza. W piątek najlepsze tempo w treningu pokazało Ferrari. Sobotni poranek był już jednak inny – należał do Landa Norrisa, najszybszego z zaledwie 0,001-sekundową przewagą nad Andreą Kimim Antonellim.
Przed startem kwalifikacji nie obyło się bez zamieszania. Fernando Alonso usłyszał przez radio polecenie zatrzymania bolidu Astona Martina z powodu wycieku wody, co wywołało czerwoną flagę i kilkuminutową przerwę w przejazdach. Hiszpan, kierowca zespołu Aston Martin, nie kryył irytacji. „Nie mam żadnych uszkodzeń, dlaczego mam zatrzymać auto? Przecież jestem blisko alei serwisowej” – mówił przez radio.
Hamilton najszybszy od startu
W Q1 tempo, podobnie jak dzień wcześniej, dyktowali kierowcy Ferrari – Charles Leclerc i Lewis Hamilton. Brytyjczyk zanotował najlepszy czas sesji – 1:17.341. Drugi był Isack Hadjar, tracący 0,044 s, a trzecie miejsce zajął Leclerc, który stracił do swojego kolegi z zespołu 0,165 s.
Q2 otworzyło mocne okrążenie Leclerca – 1:16.944 i pierwsza lokata. Chwilę później wynik Monakijczyka poprawił Max Verstappen, szybszy o 0,068 s. Hamiltonowi w tej części sesji przytrafił się problem – musiał przerwać szybkie okrążenie po prostym błędzie, a awans do Q3 zapewnił sobie dopiero drugim przejazdem. Najlepszy czas Q2 wykręcił Norris – 1:16.728. Z sesji wypadł natomiast Oscar Piastri, drugi kierowca McLarena. „Nie wiem, co się wydarzyło. Nie miałem w ogóle przyczepności tyłu” – tłumaczył po sesji Australijczyk.
W decydującej walce o pole position pierwsze mocne uderzenie należało do Leclerca – czas 1:16.647 dał mu prowadzenie na starcie Q3. Wyzwanie rzucił mu Verstappen, ale Holendrowi zabrakło 0,045 s. Scenariusz zmienił George Russell, który czasem 1:16.523 wskoczył na pierwszą lokatę. Odpowiedź Hamiltona przyszła w ostatniej próbie – Brytyjczyk pokonał kierowcę Mercedesa o 0,009 s i zapewnił sobie pole position przed niedzielnym wyścigiem.