Rok 2026 zabrał sportowemu światu kilkanaście postaci, które zapisały się w historii olimpiad, lig zawodowych i polskich boisk. Są wśród nich mistrzowie olimpijscy, legendy futbolu i hokeja, ale też sportowcy, którzy odeszli nagle i tragicznie, w pełni sił. Oto przegląd nazwisk, z którymi w minionych miesiącach pożegnał się sport.
Styczeń – marzec: boks, zapasy i piłka
2 lutego zmarł Marian Kasprzyk, legenda polskiego boksu, w wieku 86 lat. Złoty medal zdobył na igrzyskach w Tokio w 1964 roku – cztery lata wcześniej, w Rzymie, wywalczył brąz. W olimpijskim finale w Japonii pokonał Ricardasa Tamulisa, walcząc ze złamanym kciukiem.
21 lutego odeszedł Adam Sandurski, znany jako „Olbrzym z Rzeszowa” ze względu na wzrost przekraczający dwa metry. Miał 73 lata i uchodzi za jednego z najlepszych polskich zapaśników w historii. Na igrzyskach w Moskwie w 1980 roku zdobył brąz w stylu wolnym, a dwukrotnie był wicemistrzem świata.
10 kwietnia, w wieku 49 lat, zmarł Jacek Magiera. Zasłabł podczas treningu biegowego. Prowadził Legię Warszawa w Lidze Mistrzów i Śląsk Wrocław, a w chwili śmierci był drugim trenerem reprezentacji Polski w sztabie Jana Urbana.
Wiosna i lato: od Formuły 1 do NBA
1 maja zmarł Alex Zanardi, Włoch, w wieku 59 lat. Ścigał się w Formule 1 i zdobył dwa tytuły w amerykańskiej serii CART. Po wypadku z 2001 roku, w którym stracił obie nogi, stał się wielokrotnym mistrzem paraolimpijskim w kolarstwie ręcznym.
11 maja odeszedł Brandon Clarke, zawodnik Memphis Grizzlies związany z tym klubem od początku kariery w NBA. Miał 29 lat. Koroner podał, że przyczyną śmierci było przypadkowe przedawkowanie heroiny i kokainy. Dzień później, 12 maja, zmarł Jason Collins, były koszykarz NBA i pierwszy aktywny zawodnik jednej z czterech największych amerykańskich lig, który publicznie powiedział, że jest gejem. Miał 47 lat i przegrał walkę z glejakiem wielopostaciowym.
21 maja zmarł Kyle Busch, Amerykanin, w wieku 41 lat. Dwukrotny mistrz serii Cup w NASCAR do końca wciąż regularnie startował w wyścigach. Jego rodzina poinformowała, że ciężkie zapalenie płuc doprowadziło do sepsy. Tydzień później, 28 maja, odeszedł Claude Lemieux, Kanadyjczyk, w wieku 60 lat. Czterokrotnie zdobył Puchar Stanleya z trzema różnymi klubami, a w 1995 roku uznano go za najbardziej wartościowego zawodnika play-off.
1 czerwca zmarł Rick Adelman, trener, który w sezonie zasadniczym NBA wygrał 1042 spotkania. Dwukrotnie doprowadził Portland Trail Blazers do finałów NBA, a w 2021 roku trafił do Basketball Hall of Fame. Miał 79 lat. Trzy dni później, 4 czerwca, w wieku 30 lat, zginął Błażej Czarnecki, były siatkarz Avii Świdnik, LUK Lublin i Czarnych Radom, który po karierze sportowej rozwijał pasję do lotnictwa. Zginął w katastrofie śmigłowca w Beskidzie Wyspowym – maszyna rozbiła się w trudno dostępnym terenie.
29 czerwca zmarł niespodziewanie Artur Dmitriev, w wieku 58 lat. Dwukrotny mistrz olimpijski w łyżwiarstwie figurowym pozostaje jedynym mężczyzną, który zdobył olimpijskie złoto w parach sportowych z dwiema różnymi partnerkami.
Lipiec – wrzesień: od Kapsztadu do Mediolanu
11 lipca w Kapsztadzie znaleziono ciało Jaydena Adamsa. 25-letni pomocnik Mamelodi Sundowns reprezentował Republikę Południowej Afryki na mistrzostwach świata – zagrał w trzech meczach mundialu, podczas którego jego drużyna awansowała do fazy pucharowej. Policja wszczęła postępowanie mające wyjaśnić okoliczności jego śmierci.
21 lipca zmarł Olaf Tufte, norweski wioślarz, w wieku 50 lat. Startował na siedmiu igrzyskach olimpijskich, zdobywając dwa złote medale oraz srebrny i brązowy, a dwukrotnie był mistrzem świata w jedynce. Dziesięć dni później, 31 lipca, odeszedł Franco Baresi, symbol AC Milan, w wieku 66 lat. Całą zawodową karierę spędził w jednym klubie, z którym sześć razy sięgnął po mistrzostwo Włoch i trzy razy po Puchar Europy. W 1982 roku triumfował z reprezentacją Włoch na mistrzostwach świata.
9 września, po zmaganiach z chorobą Parkinsona, zmarł Barry Melrose w wieku 70 lat. Przez ponad ćwierć wieku był jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów hokeja w amerykańskiej telewizji; wcześniej grał w NHL, a jako trener doprowadził Los Angeles Kings Wayne’a Gretzky’ego do finału Pucharu Stanleya w 1993 roku. Pięć dni później, 14 września, zmarł Ludek Miklosko, czeski bramkarz, legenda West Ham United, dla którego rozegrał 373 mecze. Występował w reprezentacjach Czechosłowacji i Czech. Od 2021 roku zmagał się z chorobą nowotworową, a w 2024 roku zdecydował się zakończyć chemioterapię. Zmarł w wieku 64 lat.
Październik: Ditka, Ziober i tragedia młodego kickboksera
6 października zmarł Jacek Ziober w wieku 60 lat. W reprezentacji Polski rozegrał 46 meczów i strzelił osiem goli, a w 1990 roku został wybrany Piłkarzem Roku w plebiscycie „Piłki Nożnej”. Poza ŁKS-em grał m.in. w Montpellier i Osasunie. Trzy dni później, 9 października, odeszła ikona Chicago Bears, Mike Ditka, w wieku 86 lat. Jako zawodnik trafił do Pro Football Hall of Fame, a jako trener poprowadził Bears do zwycięstwa w Super Bowl XX.
11 października, po wielu miesiącach walki o życie po poważnym wypadku w styczniu 2026 roku, zmarł 25-letni kickbokser Jakub Tymiński. Był członkiem reprezentacji Polski w kickboxingu, srebrnym medalistą mistrzostw Polski K-1 i zdobywcą Pucharu Świata Juniorów. Na co dzień służył jako strażak w Bydgoszczy. Dwa tygodnie później, 25 października, zmarł Józef Lipień, mistrz świata w zapasach z 1973 roku, w wieku 77 lat. Srebro olimpijskie zdobył w Moskwie, a na igrzyskach reprezentował Polskę czterokrotnie. W reprezentacji tworzył duet ze swoim bratem bliźniakiem Kazimierzem.