„Jasne, ludzie będą mówić o mnie, co tylko zechcą… Ale ja wiem – i mój zespół też wie – że w tym roku jestem lepszy” – powiedział Słoweniec w rozmowie z mediami po kolejnym popisowym występie.
Luka Doncić rzucił 42 punkty w meczu z Toronto Raptors, prowadząc Los Angeles Lakers do zwycięstwa 131:125. Do tego dodał 15 zbiórek, sześć asyst i pięć przechwytów. Bez skaz jednak nie było – Słoweniec zaliczył aż siedem strat. Liczby i tak robią wrażenie: 12 z 23 rzutów z gry, 8 z 12 za trzy punkty i komplet, czyli 13 z 13, z linii rzutów wolnych.
Po meczu Doncić sam odniósł się do krytyki, jaka towarzyszy mu w kwestii gry w obronie. „Oczywiście, nie jestem najlepszym obrońcą w NBA, ale uważam, że w tym roku zrobiłem spory postęp” – stwierdził. Pięć przechwytów przeciwko Raptors to niezły argument na poparcie tych słów.
Lakers dzięki temu zwycięstwu mają bilans 5-2 po siedmiu meczach kampanii 2026/2027. Doncić nie był jednak jedynym bohaterem spotkania z Toronto. Środkowy Walker Kessler zanotował 16 punktów i 15 zbiórek, trafiając 6 z 6 rzutów z gry oraz 4 z 4 wolnych – skuteczność bliska perfekcji.
Nets przerywają serię porażek
W innym meczu niedzielnej kolejki Brooklyn Nets, które przed tym spotkaniem miały bilans 0-5, pokonały Indianę Pacers 98:90. To pierwsze zwycięstwo zespołu w tym sezonie – bilans poprawił się na 1-5. Najlepszym strzelcem Nets okazał się Michael Porter Junior z 23 punktami.