Ile czasu potrzebowały władze Śląska Wrocław, by podjąć decyzję o zwolnieniu trenera? Niespełna godzinę. Ante Simundza nie jest już trenerem Śląska Wrocław – klub zdecydował się na ten krok chwilę po zakończeniu poniedziałkowego meczu w Radomiu.
Bezpośrednim powodem był wynik 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy: Śląsk przegrał na wyjeździe z Radomiakiem 1:3. To już ósma porażka wrocławian w tym sezonie ligowym. A przecież tydzień wcześniej było z czego się cieszyć – Śląsk pokonał Wieczystą Kraków 2:0, co wydawało się zwiastować odbicie formy. Nadziei nie dodawał za to Puchar Polski, z którego klub wypadł po przegranej 1:2 z Odrą Opole.
Decyzję klub potwierdził krótkim komunikatem: „Informujemy, że Ante Simundza przestał pełnić obowiązki pierwszego trenera Śląska Wrocław”.
Dwa lata, spadek i powrót
Słoweniec prowadził wrocławski klub niemal dwa lata. Gdy przejmował zespół, Śląsk walczył o utrzymanie w ekstraklasie – i mimo jego starań klub ostatecznie spadł z ligi. Już po roku Simundza zdołał jednak odbudować zespół na tyle, że wrócił do ekstraklasy.
Tym razem awans nie przełożył się na stabilizację. Po 13 kolejkach nowego sezonu Śląsk Wrocław zajmuje 13. miejsce w tabeli z dziewięcioma punktami na koncie, w strefie spadkowej. Kto zastąpi Simundzę na ławce trenerskiej, na razie nie wiadomo – nazwisko nowego szkoleniowca nie zostało jeszcze podane.