Andreas Almgren wygrał maraton w Nowym Jorku w niedzielę, notując czas 2:06:01. 31-letni Szwed stawał na starcie maratonu po raz pierwszy w karierze — wcześniej specjalizował się głównie w półmaratonach. Wśród kobiet najszybsza była Sheila Chepkirui, dla której to już drugi triumf w Nowym Jorku.
Linię mety Almgren przekraczał już swobodnym truchtem, świętując razem z publicznością. Nad drugim zawodnikiem na finiszu miał 13 sekund przewagi. „Nie można wymarzyć sobie lepszego debiutu. Chce mi się płakać ze wzruszenia” — wyznał Szwed po wyścigu.
Na drugim miejscu wśród mężczyzn finiszował Yemaneberhan Crippa — urodzony w Etiopii, od pewnego czasu reprezentujący barwy Włoch. Podium zamknął Kamohelo Mofolo z Lesotho z czasem 2:06:26.
Chepkirui broni korony przed rodaczkami
Sheila Chepkirui przebiegła trasę w 2:24:36, powtarzając wynik z 2024 roku, kiedy wygrała w Nowym Jorku czasem 2:24:35. Rok wcześniej musiała bronić się przed atakiem rodaczki, Hellen Obiri. Tym razem sytuacja się odwróciła: broniąca tytułu Obiri, autorka rekordu trasy z 2025 roku ustanowionego czasem 2:19:51, w decydującym momencie biegła tuż za Chepkirui, nie mogąc jej wyprzedzić.
Obie Kenijki odskoczyły od czołowej grupy ponad sześć kilometrów przed metą. Na finiszu siły opuściły jednak Obiri, którą wyprzedziła Amerykanka Jessica McClain. To właśnie McClain wcisnęła się między obie Kenijki na podium — do zwyciężczyni zabrakło jej jedynie sześciu sekund, a o drugie miejsce z Obiri wygrała różnicą niespełna sekundy.