Fogo Unia Leszno po sezonie 2026 straciła dwóch doświadczonych zawodników – Janusza Kołodzieja i Grzegorza Zengotę. Kołodziej ogłosił zakończenie kariery, Zengota z kolei przeniósł się do Stelmetu Falubazu Zielona Góra. Leszczyński klub musi więc uzupełnić skład na sezon 2027, a zgodnie z przepisami uzupełnić go musi Polakami.
Jedno z dwóch zwolnionych miejsc już zajął Bartłomiej Kowalski. Drugie wciąż czeka na nazwisko – i nie dlatego, że nikogo nie szukano. W trakcie minionego sezonu prezes klubu Józef Dworakowski prowadził rozmowy z Przemysławem Pawlickim, reprezentantem Polski. Negocjacje urwały się w momencie, gdy działacz usłyszał o finansowych wymaganiach zawodnika.
Obecnie władze klubu – prezes Dworakowski i trener Rafał Okoniewski – mają więc jedno wakujące miejsce do zapełnienia. Resztę składu tworzą już m.in. Keynan Rew na pozycji U24 oraz junior Nazar Parnicki, Ukrainiec wychowywany w barwach Unii.
Poszukiwania trwają naprawdę – to nie są spekulacje bez pokrycia. Klub wysłał zapytania do zawodników startujących w Metalkas 2. Ekstralidze. Odzew był chłodny. Nikt z tej grupy nie palił się do odpowiedzi, obawiając się roli rezerwowego, czyli tak zwanego „kevlaru”.
Rempała ucina spekulacje
W tym kontekście pojawiło się nazwisko Dawida Rempały, który w 2026 roku błyszczał w Krajowej Lidze Żużlowej. Zawodnik Speedway Kraków sam zareagował na plotki – opublikował w mediach społecznościowych wpis z emotikonami, wyśmiewając doniesienia o transferze do Leszna. I rzeczywiście, według ustaleń autora tematu, Rempały w Unii nie ma.
Znacznie poważniej o młodym zawodniku myśli Śląsk Świętochłowice. Tam Rempała mógłby tworzyć formację z Mateuszem Tonderem i Adrianem Gałą.
A co z Lesznem? Tam bardziej rozważano kandydaturę Wiktora Trofimowa. Nazwisko nieprzypadkowe, bo Trofimow był związany z Unią na początku swojej przygody ze żużlem. Opuścił Ukrainę na rzecz Polski i przyjechał do Leszna, by uczyć się rzemiosła pod okiem Romana Jankowskiego. Jego kariera seniorska nie potoczyła się jednak najlepiej – obecnie zawodnik nie ma mocnej pozycji nawet na poziomie Krajowej Ligi Żużlowej. Od lat startuje jako Polak.