W Rijadzie dobry wieczór mieli obaj faworyci. Rafael Espinoza obronił przed momentem po raz piąty pas WBO wagi piórkowej, a na tej samej gali Reito Tsutsumi dopisał do swojego bilansu kolejny efektowny wynik.
Meksykanin Espinoza, legitymujący się rekordem 29-0 z 25 zwycięstwami przez nokaut, zatrzymał Ricardo Blandona już w trzeciej rundzie. Pretendent przyjechał do Rijadu z bilansem 21-7 i 14 nokautami na koncie – i trafił na rywala, który górował nad nim fizycznie.
Espinoza, opisywany jako bardzo wysoki jak na swoją kategorię, od pierwszych minut trzymał Blandona na dystans lewym prostym. Właśnie ten cios przez większą część walki narzucał tempo i rytm starcia.
Przełom przyszedł w połowie trzeciej rundy. Blandon sam wszedł pod kontrę – prawy krzyżowy mistrza trafił idealnie. Espinoza odpowiedział za to głębokim rozcięciem lewego łuku brwiowego. Lekarz obejrzał skaleczenie, sędzia nie pozostawił mu szans na kontynuowanie walki, a werdykt dał Meksykaninowi piątą skuteczną obronę tytułu.
Tsutsumi utrzymuje passę
Na tej samej karcie walk błysnął też Reito Tsutsumi – gorący prospekt kategorii super piórkowej – powiększając swój rekord zawodowy do 6-0 z 5 nokautami. Z Raymundem Rojasem Garcią Japończyk poradził sobie już w drugiej rundzie, potwierdzając, że to jedna z najciekawszych postaci swojej dywizji.
Rojas Garcia, dysponujący bilansem 16-3 i 11 nokautami, nie zdołał przetrwać dłużej niż dwie rundy. To kolejny szybki finisz Tsutsumiego – i kolejny argument, by śledzić jego dalszą karierę w super piórkowej.