„Powiedzieć, że jestem zdruzgotana to za mało. Wracam do domu. Pełny zakres urazu poznamy podczas piątkowej operacji” — napisała Valerie Grenier, kanadyjska narciarka alpejska, informując swoich fanów o kontuzji zaledwie kilka dni przed startem nowego sezonu.
Do urazu kolana doszło na treningu w Soelden — to tam tradycyjnie startuje nowy cykl Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że konieczna będzie operacja. Zabieg zaplanowano na piątek, w Kanadzie, skąd zawodniczka pochodzi. Na razie nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy Grenier wróci na stok.
O problemach zdrowotnych alpejka z Ottawy poinformowała na Instagramie, dołączając do wpisu zdjęcie — widać na nim kule i ortezę na kolanie. Zawodniczka, która ma prawie 30 lat (urodziny obchodzi 30 października), doznała kontuzji w wyjątkowo niewygodnym momencie — tuż przed tą okrągłą datą.
Pech po najlepszym sezonie w karierze
Ten cios boli tym bardziej, że poprzedni sezon Pucharu Świata Grenier zakończyła na szczycie podium w gigancie. Triumf przyszedł 25 marca w norweskim Hafjell koło Lillehammer i był już trzecim zwycięstwem Kanadyjki w zawodach Pucharu Świata. Co ciekawe, wszystkie trzy wygrane odniosła właśnie w gigancie — dyscyplinie, w której specjalizuje się od lat.
Zamiast szykować formę do startu w Soelden, Grenier wraca więc do domu na operację, wciąż bez pełnej diagnozy. Kibicom narciarstwa alpejskiego pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać na wieści o jej powrocie.