Losowanie grup wyznaczyło drogę reprezentacji Polski do mistrzostw świata 2027 – w grupie E Polki zagrają z Niemcami, Słowenią i Kubą. Jako piąty zespół rankingu FIVB nasze siatkarki trafiły do grona najwyżej rozstawionych drużyn turnieju, dzięki czemu mogły liczyć na względnie wygodny los.
Z Niemkami i Słowenkami Polki mierzyły się już podczas ostatnich mistrzostw Europy. Wygrały obie konfrontacje 3:0. To historia, która daje kibicom powody do optymizmu przed startem mundialu – choć w siatkówce żaden wynik z przeszłości nie gwarantuje powtórki.
Mistrzostwa świata 2027 potrwają od 20 sierpnia do 5 września, a w turnieju zagra 32 uczestników podzielonych na osiem grup. Do fazy pucharowej – 1/8 finału – awansują po dwa najlepsze zespoły z każdej grupy. Polki, by pójść dalej, muszą więc skończyć rywalizację w grupie E w najlepszej dwójce.
Gospodarzami imprezy będą pięć miast po obu stronach granicy USA i Kanady: Orlando, Omaha i Anaheim w Stanach Zjednoczonych oraz Montreal i Quebec City w Kanadzie. Turniej ma też wymiar olimpijski – to kolejny etap kwalifikacji do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.
Rosja wraca, ale nie wszędzie
Nad całym turniejem unosi się jednak temat, który od tygodni dzieli środowisko siatkarskie. Kilka tygodni temu FIVB zdecydowała o przywróceniu Rosji do rozgrywek międzynarodowych od przyszłego roku. Polska, jako jeden z organizatorów męskiego mundialu, otwarcie sprzeciwiła się tej decyzji – i ostatecznie Rosjanie nie zagrają w męskich mistrzostwach świata.
Inaczej wygląda sytuacja w rozgrywkach kobiet. Współorganizatorzy kobiecego mundialu nie zgłosili protestu wobec udziału rosyjskiej reprezentacji, więc Rosjanki formalnie wracają na międzynarodową scenę po ponad trzech latach izolacji – nie występowały w dużych imprezach od lutego 2022 roku, czyli od wybuchu wojny w Ukrainie. Ich mecze na MŚ 2027 mają się odbywać wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, co teoretycznie oddala scenariusz bezpośredniego spotkania z Polską na etapie grupowym, choć nie wyklucza go w fazie pucharowej.
Tytuł z poprzedniego mundialu, rozegranego w 2025 roku w Tajlandii, obroniły Włoszki. Polki zakończyły tamten turniej na siódmym miejscu, a z dalszej rywalizacji wyeliminowała je w ćwierćfinale ekipa, która później sięgnęła po złoto. Ta porażka z późniejszym mistrzem będzie teraz punktem odniesienia dla sztabu szkoleniowego, który przygotowuje reprezentację na starcie z Niemcami, Słowenią i Kubą w nowym cyklu.