Belka ustawiona na 19. stopniu, skocznia w Klingenthalu i jeden skok, który rozstrzygnął wszystko. Najdalej w piątkowych kwalifikacjach poleciała Nika Prevc – 139 metrów – i to właśnie ta odległość zapewniła jej zwycięstwo w eliminacjach przed sobotnim konkursem Letniego Grand Prix. Słowenka startowała z tego samego, 19. progu co cała reszta stawki, jednak dystans, jaki pokonała, mówił sam za siebie.
Dla Prevc to powrót w dobrym stylu. Dominatorka minionej zimy w tegorocznym cyklu Letniego Grand Prix wcześniej w ogóle nie startowała – tym mocniej piątkowy pokaz formy w Klingenthalu ustawił ją w roli faworytki przed sobotą. Drugie miejsce w kwalifikacjach przypadło Norweżce Eirin Marii Kvandal, która wylądowała na 133,5 metra, mimo że skakała z najazdu o cztery stopnie niższego niż Prevc.
Z polskiej perspektywy liczyła się przede wszystkim dziesiąta pozycja Anny Twardosz. Zawodniczka uzyskała 127 metrów, skacząc również z 19. belki, i tym samym zamknęła od dołu czołową dziesiątkę kwalifikacji. To solidny rezultat, jeśli spojrzeć na jej ostatnią formę – we wrześniu Twardosz wygrała dwa konkursy Letniego Grand Prix w rumuńskiej Rasnovie i obecnie zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej całego cyklu.
Druga z Polek wypadła gorzej. Natalia Słowik w ogóle nie pojawiła się na belce startowej podczas piątkowych kwalifikacji.
Kiedy konkurs i gdzie oglądać
Sobotni konkurs w Klingenthalu zaplanowano na godzinę 11.15. Transmisję pokaże serwis HBO Max.