„Ciężko jest mi sobie wyobrazić co może przynieść przyszłość, i na razie gdy o niej myślę, to odczuwam więcej strachu niż nadziei” – napisała Kamila Sellier w środowym wpisie w mediach społecznościowych. Opisała w nim swój stan psychiczny po kontuzji odniesionej na igrzyskach olimpijskich.
Polska łyżwiarka doznała urazu podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich. Podczas rywalizacji została trafiona przez rywalkę płozą w twarz. Uderzenie wykluczyło ją z dalszej walki na igrzyskach, a skutki okazały się poważne. Doszło do rozcięcia skóry na policzku oraz urazu oka. Po zdarzeniu pojawiły się obawy, czy Sellier w ogóle będzie mogła normalnie widzieć.
„Nie do końca umiem się odnaleźć”
W środowym wpisie 26-letnia zawodniczka nie kryła, że wciąż zmaga się z konsekwencjami tamtego momentu. Napisała, że znalazła się w punkcie, w którym nie do końca umie się odnaleźć, i że niespecjalnie chce w nim być. Strach, który przeważa nad nadzieją, gdy myśli o tym, co dalej – to najlepiej pokazuje, jak głęboki ślad zostawiła kontuzja w jej psychice.
Pod wpisem Sellier szybko zaczęły pojawiać się komentarze. Wiele z nich to słowa wsparcia dla sportsmenki. Dla kibiców łyżwiarstwa szybkiego to postać dobrze znana – w dorobku ma dwa wicemistrzostwa Europy wywalczone w sztafetach.