Pierwsze kolejki topowych lig Europy przyniosły serię niespodzianek: beniaminkowie i średniacy okupują górne rejony tabel. Największe wrażenie robią Hull City na trzecim miejscu w Premier League oraz Paris FC, który w Ligue 1 idzie bez porażki i wyprzedza bogatszego sąsiada. Do grona rewelacji dołączają też kluby z Hiszpanii, Włoch i Niemiec.
Anglia: Hull City rozbija bank
Zamiast walki o utrzymanie Hull melduje się w czołowej trójce, i to po terminarzu z czołówką. Latem klub sporo wydał, lecz bez gwiazd – najdrożsi byli bramkarz Konstantinos Tsolakis i obrońca Nobel Mendy, każdy za 23 mln EUR. Sergej Jakirović szybko poukładał drużynę wokół ustawienia 5-4-1 i szybkich kontr.

Skalę zaskoczenia najlepiej oddają dotychczasowe wyniki:
- ⚽ domowe zwycięstwo z Manchesterem United 2:0
- ? bezbramkowy remis z Aston Villą oraz podział punktów z Chelsea 2:2
- ? pewna wygrana z innym beniaminkiem, Coventry City 1:0
Za wynikami kryje się jednak spora doza szczęścia. Według Understand zespół stracił o 3,81 gola mniej od oczekiwań, a we wskaźniku xPTS jest dopiero trzynasty. Pod względem posiadania piłki to ostatnia ekipa ligi ze średnią 29,3%. Dla kibiców, których interesuje piłka nożna tabela, obecność beniaminka tak wysoko pozostaje sporym zaskoczeniem.
Hiszpania: Alavés i Deportivo w formie
Alavés, który przed rokiem uratował się o punkt, ruszył teraz pewniej. Na koncie ma już wygrane z Getafe 3:0, Osasuną 5:2 oraz Villarrealem 1:0. Latem nie przebudował kadry, a jedynym głośnym ruchem była sprzedaż Víctora Parady do Spartaka Moskwa za 5 mln EUR. Kluczowa okazała się praca trenera Kike Sáncheza Floresa, który wiosną ratował zespół i dostał latem pełną przedsezonowe.

Alavés jest przy tym drugi w lidze pod względem straconych bramek (lepsze są tylko Barcelona i Real), trzeci wśród strzelonych i w czołowej piątce pod względem oddanych strzałów. Takie mecze piłka nożna w hiszpańskiej lidze tylko podkręcają zainteresowanie tabelą.
Deportivo wraca z przytupem
Beniaminek z La Coruñi latem skompletował kadrę godną wyższej półki – trafili tam m.in. Pierre-Emerick Aubameyang, Adama Traoré, Marc Casado, Ángeliño i José María Giménez. Efekt to brak porażek, z wygranymi nad Valencią 3:1 i Villarrealem 3:2 oraz trzema remisami po 1:1. Statystyka studzi jednak emocje: w liczbie strzałów Deportivo jest przedostatnie, a dorobek punktowy mocno wyprzedza oczekiwania.

Włochy: Cagliari i Sassuolo mierzą w europejskie puchary
Rok temu obie ekipy kończyły w dolnej połowie tabeli, a dziś po czterech kolejkach są w szóstce Serie A. Najgłośniej zabłysły w czwartej serii – Cagliari wygrało na wyjeździe z Atalantą 2:1, a Sassuolo pokonało u siebie Juventus 3:2. Aż cztery z pięciu bramek padły po 82. minucie, a zwycięskiego gola zdobył wypożyczony wcześniej przez turyńczyków Vasilije Adžić.

Na rynku żaden z klubów nie szalał z braku środków, a jedyną istotną zmianą było zatrudnienie w Sassuolo trenera Alberta Aquilaniego. Awans do strefy europejskich pucharów byłby dla nich ogromnym sukcesem. Dla takich klubów piłka nożna Liga Konferencji to nie tylko prestiż, ale i potężny zastrzyk finansowy.
Niemcy: bajkowa historia Elversbergu
Elversberg w cztery lata awansował z czwartego poziomu rozgrywek do Bundesligi, choć mógł wcześniej – rok temu przegrał baraże z Heidenheim 3:4. Klub z niespełna trzynasto tysięcznej gminy Spiesen-Elversberg nigdy nie wydawał dużo, budując kadrę na wypożyczeniach i wolnych transferach. Najdroższy jest nowy nabytek Francis Onyeka, wyceniany na 10 mln EUR, a mimo skromnego budżetu drużyna od razu pokazała charakter.

Początek sezonu w wykonaniu beniaminka wygląda wręcz filmowo:
- ? domowe zwycięstwo z Bayerem Leverkusen 3:2, po wcześniejszym prowadzeniu 3:0
- ? wyjazdowy mini powrót z Borussią Mönchengladbach 4:3 po stracie 1:3 i golu w doliczonym czasie
- ? heroiczna walka z Bayernem, przegrana dopiero 1:2 po późnej bramce
Francja: Paris FC wyprzedza PSG
Paris FC gra w Ligue 1 od zeszłego sezonu, który jako beniaminek zakończył jedenasty. Latem stery przejął były trener Chelsea, Liam Rosenior, a zespół ze stolicy wystartował bez porażki – rozbił Niceę 3:0, ograł Marsylię 3:2 oraz zremisował z Troyes i Lyonem po 0:0. Skromniejszy klub wygląda więc dziś lepiej od bogatszego PSG.

Za dobrym otwarciem stoją też konkretne inwestycje, jak na warunki Ligue 1:
- ? Zabi Gueu z Reims za 25 mln EUR
- ?️ obrońca Diego Coppola z Brighton za 17,5 mln EUR
- ⚡ skrzydłowi Pablo Pagis i Luca Koleosho za 15 mln EUR oraz 14 mln EUR
Liczby potwierdzają, że to nie przypadek: paryżanie są czwarci w oczekiwanych golach, najlepsi w oczekiwanych golach straconych i pierwsi w oczekiwanych punktach.
Kibice, którzy śledzą także rywalizację na lodzie, znajdą osobne relacje w dziale z newsami hokejowymi.
Okiem eksperta
Wspólnym mianownikiem tych niespodzianek jest skuteczne wykorzystanie atutów i taktyczny spryt. Hull i Deportivo jadą jednak po części na rezultatach lepszych od statystyki, więc ich pozycja może z czasem spaść, inaczej niż u Alavésu, Paris FC czy Elversbergu, których liczby wspierają dobry start. Otwarte pozostaje pytanie, które z tych drużyn utrzymają poziom przez całą, długą kampanię.