„Lubię BSD, ale Quillan go zdemoluje” – takimi słowami Alexander Volkanovski skomentował zbliżający się pojedynek Quillana Salkillda z Benoit Saint-Denisem. To nie byle opinia. Volkanovski jest rodakiem Salkillda i od miesięcy śledzi jego karierę, więc jego ocena ma wagę.
Salkilld zyskał rozgłos w sierpniu 2026 roku, gdy pokonał Mateusza Gamrota na gali UFC Fight Night w Las Vegas. Australijczyk poddał Polaka duszeniem zza pleców już w pierwszej rundzie. Gamrot wchodził do oktagonu z urazem nosa, który wymagał założenia kilkunastu szwów, a po walce sam przyznał, że nie docenił umiejętności rywala.
Teraz czeka go kolejne wielkie wyzwanie. UFC ogłosiło, że 7 lutego 2027 roku Salkilld zmierzy się z Benoit Saint-Denisem w walce wieczoru gali w Sydney. 26-letni Australijczyk notuje w karierze bilans 13 zwycięstw i jednej porażki, a w UFC jest wciąż niepokonany – sześć walk, sześć wygranych.
Francuz, z którym zmierzy się Salkilld, słynie z agresywnego stylu. Saint-Denis ma na koncie 17 wygranych i cztery przegrane, choć ostatnio musiał uznać wyższość Paddy’ego Pimbletta, który poddał go już w pierwszej rundzie.
Volkanovski widzi w Salkilldzie przyszłego mistrza
Legendarny Australijczyk nie ukrywa, że wierzy w sukces swojego rodaka. 38-letni Volkanovski, aktualny mistrz UFC kategorii piórkowej, nie zatrzymał się na jednej walce w swojej prognozie – poszedł dalej. Jego zdaniem, jeśli Salkilld pokona BSD, powinien zmierzyć się z zawodnikami takimi jak Ilia Topuria czy Paddy Pimblett, a dopiero później powalczyć o mistrzowski pas.
To nie głos przypadkowego komentatora. 38-latek po raz kolejny potwierdził swoją klasę podczas UFC 333 w Abu Zabi, gdzie obronił mistrzowski tytuł kategorii piórkowej. Pokonał tam przez techniczny nokaut w drugiej rundzie niepokonanego wcześniej Movsara Evloeva.
Dla Gamrota starcie z Salkilldem pozostaje bolesną lekcją. Dla Australijczyka – punktem zwrotnym w karierze. A luty 2027 roku pokaże, czy prognoza mistrza kategorii piórkowej się sprawdzi.