„Najmniej zabawna walka, jaką ktokolwiek widziałem” – tymi słowami prezydent UFC Dana White skomentował niegdyś pojedynek Movsara Evloeva z Arnoldem Allenem. W sobotę Rosjanin przegrał po raz pierwszy w karierze. Do domu wrócił jednak jak bohater.
Evloev zmierzył się z Alexandrem Volkanovskim w main evencie numerowanej gali UFC 333, a stawką był pas mistrzowski kategorii piórkowej. Przewagę Australijczyk zbudował w drugiej rundzie – po jego uderzeniu walka trafiła do parteru. Tam Volkanovski dopełnił dzieła, kończąc pojedynek przed czasem, zaledwie 6 sekund przed końcem drugiej rundy. To była pierwsza porażka w zawodowej karierze Evloeva.
Droga od M-1 Global do walki o pas
Reprezentant Rosji swój imponujący rekord zbudował jeszcze w organizacji M-1 Global, gdzie w latach 2017-2018 dzierżył pas mistrzowski w kategorii koguciej, skutecznie go przy tym obronił. Do UFC trafił w 2019 roku i od razu zanotował udany debiut, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Koreańczyka Seung Woo Choia. Potem passa zwycięstw ciągnęła się w nieskończoność – przed walką o pas Evloev zaliczył dziewięć wygranych z rzędu w UFC. Na jego liście ofiar znaleźli się Diego Lopes, za pokonanie którego otrzymał dodatkowy bonus, a także Aljamain Sterling i Lerone Murphy.
Haczyk w tym, że wszystkie te dziewięć zwycięstw rozstrzygnęły się po całym dystansie – bez jednej wygranej przed czasem. I właśnie ten statystyczny szczegół podkręca krytykę stylu Rosjanina, który obala przeciwnika, trzyma pozycję i zbiera punkty, nie szukając wcześniejszego zakończenia walki.
Głos w tej sprawie zabrał legenda UFC, Brazylijczyk Jose Aldo. Zapewnił, że gdyby był na miejscu organizacji, zwolniłby Evloeva, bo jego styl po prostu nie sprzedaje walk. Sam Evloev odpowiada na taką krytykę bez kompleksów – twierdzi, że osoby oceniające go w ten sposób zwyczajnie nie rozumieją mieszanych sztuk walki, dlatego uważają go za nudnego.
Mimo porażki z Volkanovskim powrót do domu wyglądał jak powitanie czempiona. Na platformie X pojawiły się nagrania z Inguszetii, gdzie tłum przywitał Evloeva z entuzjazmem, jakby przyjeżdżał z pasem, nie bez niego.