Debiut Salahdine’a Parnasse’a w UFC odbył się w Paryżu, w walce wieczoru. Naprzeciw niego stanął Dan Hooker – i długo się nie männczył, bo Francuz rozprawił się z Nowozelandczykiem w efektownym stylu, trafiając go kopnięciem na korpus i kończąc sprawę już w pierwszej rundzie.
Dla byłego podwójnego mistrza KSW był to pierwszy występ w największej organizacji MMA na świecie. Długo świętować jednak nie zamierza – jak sam przyznał, do klatki chciałby wrócić jeszcze przed końcem roku.
Kto mógłby być kolejnym rywalem? Pytany o to, Francuz wymienił kilka nazwisk. Najgłośniej wybrzmiało jedno – Max Holloway. Wśród rozważanych opcji jest też Mateusz Gamrot, choć Polak niedawno przegrał z Quillanem Salkilldem. Na liście pojawiają się również Mauricio Ruffy i Renato Moicano. Na razie żadna z tych walk nie doczekała się oficjalnego potwierdzenia.
Ile zarobi Parnasse?
Nie mniej emocji wzbudził temat pieniędzy. O swoich zarobkach w UFC Parnasse mówił podczas wizyty w programie „Clique”. Konkretnej stawki za walkę nie ujawnił. Kiedy jednak w rozmowie padła kwota miliona dolarów, Francuz dał do zrozumienia, że może się do niej zbliżyć już po kilku występach w organizacji – wystarczyć mogą zaledwie dwa kolejne pojedynki.