Roberto Soldić w sobotę zadebiutuje w UFC, a stanie się to na numerowanej gali UFC 332. Chorwacki zawodnik zmierzy się w walce wieczoru z Khaosem Williamsem. Obaj zawodnicy już spotkali się twarzą w twarz przed pojedynkiem.
Soldić, reprezentujący Chorwację, trafia do UFC po blisko czterech latach w organizacji One Championship. To był zaskakująco mało aktywny okres jak na niego – zaledwie trzy pojedynki. Jeden z nich, starcie z Muradem Ramazanovem, skończył się po dwóch minutach i sekundzie – walka niedobyta po uderzeniu w krocze. W maju 2023 roku Soldić przegrał przed czasem w drugiej rundzie ze Szwedem Zebaztianem Kadestamem. W klatce One Championship pojawił się ostatni raz w minionym roku – i wtedy w niecałe dwie minuty znokautował Turka Dagiego Arslanalieva.
31-letni Chorwat był bliski walki o pas z Christianem Lee. Ostatecznie do niej nie doszło. Do UFC trafia jako były podwójny mistrz organizacji KSW – a to już robi z niego jednego z bardziej doświadczonych debiutantów w historii promocji.
Khaos Williams – rywal z bonusową passą
Po drugiej stronie klatki stanie Khaos Williams, który ma na koncie już jedenaście walk w UFC. Amerykanin cztery razy zgarniał dodatkowy bonus za występ – efektowny styl walki sam się o to prosi. Do UFC wchodził w 2020 roku i od razu zrobił wrażenie, nokautując Alexa Morono w zaledwie 27 sekund.
Ostatnie miesiące nie były dla niego jednak łaskawe. W poprzednim roku przegrał dwie walki z rzędu. Najpierw musiał uznać wyższość Gabriela Bonfima, przegrywając przed czasem, później oddał punkty Andreasowi Gustafssonowi. Formę odbudował w maju 2025 roku, wygrywając już w pierwszej rundzie z Nikolayem Vetennikovem. 32-letni Williams zechce teraz podciągnąć tę passę kosztem debiutującego Chorwata.
Starcie Soldicia z Williamsem to jeden z najciekawszych punktów tej gali. Z jednej strony Chorwat znany z dewastujących nokautów, z drugiej Amerykanin, który rzadko pozwala rywalom dotrwać do końcowego gongu.