Mecz Maroko–Holandia na Mundialu 2026 skończył się dopiero po rzutach karnych — i to właśnie wtedy Khabib Nurmagomedov nie wytrzymał. Były mistrz UFC, który jako dziecko marzył o karierze piłkarskiej, sięgnął po telefon i wrzucił post w mediach społecznościowych. Zachwytu nad Marokańczykami nie krył ani przez chwilę.
„Tu po prostu nie mogło być żadnej ustawki. Dwie najbardziej ekscytujące drużyny turnieju, stają naprzeciw siebie. Holandia owija w bawełnę na każdym mundialu, co jest żałosne i niezrozumiałe. Maroko to po prostu bestie, wychodzą i walczą do końca. Nawiasem mówiąc, Maroko jest aktualnym mistrzem świata wśród drużyn młodzieżowych, a rozwój piłki nożnej w tym kraju jest bardzo poważny. Bardzo się cieszę z Maroka.”
Nurmagomedov to żaden przypadkowy obserwator. Sam przyznał w jednym z wywiadów, że piłka nożna to jego ulubiony sport. Kibicuje Realowi Madryt, a jego ulubionym piłkarzem jest Cristiano Ronaldo. Ciężko o bardziej wiarygodnego głosu z kręgów sportów walki.
Faworyt Khabiba odpadł już w 1/16 finału
Przed turniejem Rosjanin wytypował trzech kandydatów do tytułu: Niemcy, Holandię i Hiszpanię. Rzeczywistość okazała się bezlitosna. Niemcy pożegnały się już w 1/16 finału — po karnych z Paragwajem. Holandia odpadła na tym samym etapie, i to właśnie z Marokiem, które Khabib tak otwarcie chwali. Z całej jego trójki w grze pozostaje już tylko Hiszpania, która najbliższy mecz zagra z Austrią o godzinie 21:00.
Maroko tymczasem maszeruje dalej. Po awansie do 1/8 finału Lwy Atlasu w sobotę zmierzą się z Kanadą. Khabib nie bez powodu podkreślił, że kraj ten jest aktualnym młodzieżowym mistrzem świata, a tamtejsza piłka nożna traktowana jest ze śmiertelną powagą.
Faworytem bukmacherów i ekspertów pozostaje Francja. Trójkolorowi wygrali wszystkie trzy mecze fazy grupowej — pokonując Norwegię, Senegal i Irak — a w 1/16 finału rozbili Szwecję 3:0. Czy Maroko stanie im na drodze? Na razie Khabib trzyma za nich kciuki. I trudno mu odmówić racji.