Mistrz UFC ma dość czekania i wprost domaga się od Dany White’a konkretnego terminu obrony pasa. Tytuł zmienił właściciela w maju, na numerowanej gali UFC 328, gdzie Khamzat Chimaev pokonał Seana Stricklanda.
Od tamtej walki minęło już kilka miesięcy, a fani wciąż nie znają daty pierwszej obrony. Amerykanin nie owija w bawełnę — czekać w nieskończoność nie zamierza i chce wrócić do klatki pod koniec 2026 roku, konkretnie w grudniu.
To czytelny sygnał w stronę szefostwa organizacji. Wskazanie konkretnego miesiąca — grudnia 2026 roku — pokazuje, że mistrzowi zależy na jasności co do własnej przyszłości. Przeciągania sprawy przez UFC nie akceptuje.
Teraz piłka jest po stronie Dany White’a — kibice czekają na oficjalną reakcję i potwierdzenie terminu starcia. Na razie pewne jest jedno: pas zmienił właściciela w maju, na gali UFC 328.