„Dziś przegrana, ale start na ADCC to niesamowite doświadczenie i przywilej, żeby tutaj być i spróbować swoich sił przeciwko najlepszym w tym sporcie” – napisał Mateusz Gamrot po swoim pojedynku.
Polak stanął na macie grapplingowych Mistrzostw Świata ADCC 2026 – jednego z najbardziej prestiżowych turniejów tej dyscypliny. Zawody trwają 12-13 września w Krakowie. Dla Gamrota, na co dzień walczącego w UFC, to było zupełnie inne środowisko niż klatka.
Start nie potrwał długo. Gamrot odpadł już w pierwszej rundzie i o dalsze fazy turnieju powalczyć nie zdołał.
Mimo porażki zawodnik nie krył zadowolenia z samego faktu, że mógł tam wystąpić. Podkreślił, że starcie z najlepszymi grapplerami świata było dla niego wyjątkowym przeżyciem.
Wiadomość do fanów
Po walce Gamrot zwrócił się wprost do kibiców. „Tego też wam życzę, żebyście byli odważni i nie bali się wyzwań, bo tylko one powodują, że jesteśmy lepsi i mądrzejsi” – napisał.
Gamrot związany jest z UFC od 2020 roku i przez ten czas zdążył zbudować sobie markę jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich zawodników promocji. Porażka w pierwszej rundzie ADCC 2026 niczego tu nie zmienia – widać, że chętnie sprawdza się też poza oktagonem.