Ian Machado Garry jako najtrudniejszy przeciwnik, jakiego Islam Makhachev spotkał w wadze półśredniej? Sam mistrz przyznaje, że to całkiem realny scenariusz.
Makhachev, obecny posiadacz pasa UFC w kategorii do 170 funtów, zmierzy się z Garrym w sobotę na gali UFC 330. Miejsce akcji: Filadelfia.
Na środowej konferencji prasowej iskrzyło jeszcze przed walką. Ian Machado Garry przekonywał, że gdy we wtorek spojrzał Makhachevowi w oczy, wyczuł zdenerwowanie i coś w rodzaju niechęci – jakby Dagestańczyk wcale nie chciał tam być.
Makhachev na te słowa nie odpowiedział emocjami. Odpowiedział liczbami. Przypomniał, że wchodzi do klatki z serią szesnastu zwycięstw z rzędu. Gdyby pokonał Garry’ego i doliczył siedemnaste, samodzielnie objąłby prowadzenie w klasyfikacji najdłuższych serii w historii UFC – wyprzedzając samego Andersona Silvę.
Co dalej z tytułem?
Mistrz myśli już dalej niż sobota. Jego zdaniem kolejnym pretendentem do pasa będzie Carlos Prates albo Michael Morales.
Zanim jednak dojdzie do kolejnych ustawień w dywizji, Dagestańczyk musi poradzić sobie z niepokonanym Irlandczykiem w Filadelfii. Sam nie ukrywa: wynik tego starcia wcale nie jest dla niego oczywisty.