„Brazylijczyk w maju znokautował Jacka Della Maddelenę” – to jednym zdaniem podsumowuje się, dlaczego Carlos Prates jest jednym z najgorętszych nazwisk w kategorii półśredniej UFC. Teraz 33-latek dostanie szansę na coś większego niż kolejny nokaut w statystykach – UFC potwierdziło jego starcie z Michaelem Moralesem o tymczasowy pas wagi półśredniej.
Pojedynek odbędzie się przed główną walką gali UFC 336, zaplanowanej na 30 stycznia 2027 roku w Scotiabank Arena w Toronto. Cała sprawa ma jedno podłoże: nie wiadomo, w jakiej formie zdrowotnej jest mistrz kategorii Islam Makhachev, dlatego organizacja musiała wyłonić tymczasowego posiadacza pasa.
Prates wejdzie do klatki z bilansem 24 wygranych i 7 porażek. Od lutego 2024 roku, kiedy trafił do UFC, Brazylijczyk notuje 7 zwycięstw – i każde z nich zakończył nokautem. Przegrał tam tylko raz. Trzy ostatnie występy, licząc ten majowy, gdy w trzeciej rundzie znokautował Jacka Della Maddelenę, skończyły się przed czasem i każdy przyniósł mu bonus od organizacji. Rok wcześniej na jego koncie wylądowali również Leon Edwards i Geoff Neal, obaj znokautowani. To nie przypadek – aż 22 z 24 zwycięstw w karierze Pratesa to starcia zakończone przed czasem. W rankingu wagi półśredniej UFC zajmuje obecnie 2. miejsce.
Niepokonany rywal z Ekwadoru
Po drugiej stronie klatki stanie Michael Morales, który w zawodowym MMA wciąż nie zna smaku porażki – jego rekord to 19 wygranych i 0 przegranych. Ekwadorczyk rywalizuje w amerykańskiej organizacji od 2022 roku i w tym czasie wygrał wszystkie siedem pojedynków w UFC. Ostatni z nich rozstrzygnął się już w pierwszej rundzie – w listopadzie 2025 roku, na gali UFC 322, Morales skończył ciosami Seana Brady’ego. Za trzy ostatnie zwycięstwa zebrał bonusy na łączną sumę 50 tysięcy dolarów. Podobnie jak Prates, jest maszyną do finiszowania walk: 15 z jego 19 zwycięstw przyszło przed czasem. W rankingu dywizji zajmuje 3. miejsce, o jedno niższe niż jego przyszły rywal.
Styczniowe starcie w Toronto zderzy więc dwóch zawodników, którzy rzadko oddają werdykt w ręce sędziów. Pas, o który powalczą, jest formalnie tymczasowy, ale jego waga pozostaje jak najbardziej realna – to właśnie niepewność co do zdrowia Islama Makhacheva zmusiła UFC do wyznaczenia tej walki na gali UFC 336.