Artur Szpilka ma 37 lat, ale datę swojego pożegnania z klatką już wyznaczył. Były pięściarz, który od 2022 roku rywalizuje w MMA, zapowiedział, że planuje walczyć jeszcze trzy lata, czyli do czterdziestki.
Taką deklarację złożył w programie „Klatka po klatce”. „Widzę, że jeszcze te trzy lata mogę poświęcić maksymalnie. Mówmy sobie szczerze: do czterdziestu lat” – przyznał Szpilka.
„Ja uważam, że właśnie przechodzę prime. Na pewno mentalny, to bezapelacyjnie” – dodał zawodnik.
Zapowiedź końca kariery zbiega się z momentem, w którym Szpilka prezentuje się najlepiej, odkąd przeszedł do MMA. Do klatki wróci podczas gali XTB KSW 124, zaplanowanej na 19 grudnia w Gliwicach. Stawką będzie tymczasowy pas wagi ciężkiej, o który zmierzy się ze Stefanem Vojcakiem.
Seria zwycięstw i czwarte miejsce w rankingu
Na koncie ma trzy zwycięstwa z rzędu. Ostatnią walkę stoczył w lipcu, pokonując doświadczonego Augusto Sakaia. Wcześniej znokautował Michala Martínka, a w kolejnym starciu poddał Errola Zimmermana. Dzięki tej serii awansował na czwarte miejsce w rankingu wagi ciężkiej KSW.
Starcie z Vojcakiem w Gliwicach może być więc kolejnym krokiem w stronę szczytu dywizji. I jednym z ostatnich wielkich sprawdzianów, zanim ruszy odliczanie, które zawodnik właśnie sam rozpoczął.