Alexander Volkanovski obronił pas mistrzowski wagi piórkowej UFC, pokonując niepokonanego dotąd Movsara Evloeva. Do walki doszło na gali UFC 333, rozegranej 24 października.
Po pojedynku Volkanovski znów powtórzył, że najbardziej zależy mu na starciu z Justinem Gaethje o pas mistrzowski kategorii lekkiej. Na lotnisku, podczas rozmowy z mediami, padło jednak pytanie o inny scenariusz, na który czeka wielu fanów – rewanż z Ilią Topurią.
Australijczyk takiej opcji nie wykluczył. Postawił jednak jeden warunek.
Gdyby w takiej walce stawką był tytuł w wadze lekkiej, byłoby wspaniale, bo mógłbym przy okazji się zrewanżować.
Sam zawodnik zdaje sobie sprawę, że szansa na odebranie Topurii statusu niepokonanego już go minęła – tego wyczynu dokonał kto inny.
Justin Gaethje popsuł już mu nieskazitelny rekord, więc nie mogę powiedzieć, że mam szansę być tym, który pozbawi go zera w bilansie porażek.
To jednak nie oznacza, że mistrz kategorii piórkowej stracił apetyt na rewanż.
Mimo to, możliwość zrewanżowania się byłaby czymś wspaniałym.
Historia rywalizacji z Topurią
Ci dwaj zawodnicy mają już za sobą jedno starcie – doszło do niego w 2024 roku. Volkanovski przegrał tę walkę przez nokaut, a Topuria odebrał mu wówczas tytuł mistrzowski kategorii piórkowej.
Hiszpan obronił zdobyty pas, po czym zmienił kategorię wagową i sięgnął po tytuł mistrzowski w wadze lekkiej. Długo się nim jednak nie nacieszył – w czerwcu stracił go w walce z Justinem Gaethje.
I właśnie Gaethje stoi teraz na drodze Volkanovskiego do ewentualnego rewanżu z Topurią – Australijczyk najpierw chce zmierzyć się z Amerykaninem o pas wagi lekkiej, a dopiero potem myśleć o kolejnym kroku.