Minuta dwadzieścia siedem drugiej rundy. Tyle wystarczyło Cyrilowi Ganowi, by zakończyć wieczór Alexa Pereiry na gali UFC Freedom 250 w Białym Domu. Francuz najpierw trafił Brazylijczyka serią mocnych ciosów, a chwilę później dołożył kolejne celne uderzenia – nokaut był przesądzony, a wraz z nim przepadła szansa Pereiry na tymczasowy pas wagi ciężkiej.
Minęły miesiące, a Pereira nie odpuszcza. Brazylijczyk, na koncie którego widnieje bilans 13 zwycięstw i 4 porażek oraz tytuły mistrzowskie w dwóch różnych kategoriach wagowych UFC, otwarcie domaga się drugiej szansy na Gane’a.
„Chcę, żeby to się udało, chcę zdobyć ten trzeci pas” – powiedział Pereira, nie kryjąc, że porażka z Francuzem wciąż go uwiera.
„Myślę, że zrobiłem już wiele rzeczy w UFC i uważam, że zasłużyłem na to, by mieć takie opcje” – dodał zawodnik.
Gane, obecny posiadacz tymczasowego pasa wagi ciężkiej, ma na koncie 14 zwycięstw i tylko 2 porażki. To on stanął na drodze Pereiry w Białym Domu i pokazał, że w kategorii ciężkiej Brazylijczyk wciąż ma czego się uczyć.
Nowy Jork czeka
W tle sprawy jest już konkretna data i miejsce. UFC zaplanowało galę UFC 334 na 14 listopada – areną będzie legendarny Madison Square Garden w Nowym Jorku. Karty walk organizacja jeszcze oficjalnie nie potwierdziła, ale z każdym wywiadem presja ze strony Brazylijczyka rośnie.
Dla Pereiry stawka jest prosta – trzeci pas mistrzowski w karierze i rewanż za jedną z najboleśniejszych porażek. Dla Gane’a to z kolei okazja, żeby udowodnić, że pierwsze starcie nie było przypadkiem.