W zawodowym boksie zrobiło się wyjątkowo gorąco za sprawą pojedynku, na który fani czekali latami. 30 września oficjalnie potwierdzono, że Anthony Joshua i Tyson Fury wreszcie staną naprzeciw siebie. Dla wielu śledzących boks joshua to spełnienie marzeń o największym brytyjskim starciu wagi ciężkiej. Przy okazji wyszły jednak na jaw okoliczności, które mogą całe wydarzenie wywrócić do góry nogami.
Walka, na którą czekały lata
Rywalizacja obu pięściarzy ciągnie się od ponad dekady, a każdy z nich to były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej. Pojedynek zaplanowano na 11 grudnia na stadionie w Cardiff, co ma nadać mu rangę prawdziwego święta sportu.

Warto przypomnieć, że obaj zawodnicy od lat uchodzą za największe nazwiska brytyjskiej wagi ciężkiej. Już w 2021 roku byli bliscy starcia, gdy dzierżyli komplet najważniejszych pasów, lecz plany pokrzyżowała wtedy decyzja arbitrażu. Od tamtej pory pojedynek wielokrotnie zapowiadano i odwoływano, a przełom przyniosło dopiero zaangażowanie wpływowego saudyjskiego działacza, który od miesięcy obiecywał doprowadzić do tej walki.
Droga do tego momentu była wyboista, bo kilka razy wszystko wisiało na włosku z powodu ambicji i sporów obu obozów. Każda wielka waga ciężka boks potrafi przyciągnąć miliony widzów, a to starcie zapowiada się na hit końcówki 2026 roku.
Wojna White kontra Hearn w tle
Największym zagrożeniem dla gali nie jest jednak forma zawodników, lecz zakulisowa wojna o promocję. Szef Zuffa Boxing i UFC Dana White od dłuższego czasu toczy spór z Eddiem Hearnem, wieloletnim promotorem Joshuy. White chciał dołączyć do organizacji największej walki w historii brytyjskiego boksu, lecz strona Joshuy stanowczo się temu sprzeciwiła. Wokół tematu narosło tyle emocji, że boks dzisiaj żyje głównie tym konfliktem, a nie samym aspektem sportowym.

Napięcie dobrze pokazała pierwsza konferencja prasowa w Londynie. White się na niej nie pojawił, tłumacząc to obowiązkami przy własnym projekcie, a jego miejsce zajął dyrektor TKO Nick Khan. Co wymowne, samo nazwisko White’a wywołało gwizdy publiczności. Sam zainteresowany zapewniał z kolei, że walka to już przyklepana sprawa i nie ma w niej żadnego chaosu.
Spór, który niemal zerwał galę
Na oficjalnej liście promotorów zatwierdzonej przez brytyjską federację znalazły się ostatecznie Matchroom i Queensberry oraz saudyjski partner, a White, TKO i Zuffa Boxing zostali pominięci. Po stronie Joshuy w całym sporze opowiedział się publicznie między innymi Jake Paul, co pokazało skalę podziałów w środowisku. Dla kibiców śledzących boks aktualności to jasny sygnał, po czyjej stronie leży przewaga.
Najwięcej emocji wzbudziły przy tym trzy kwestie, które niemal wysadziły całą walkę:
- 📍 miejsce pojedynku, bo obóz Joshuy twardo obstawał przy Wielkiej Brytanii
- 🧪 zasady testów antydopingowych prowadzonych przez agencję VADA
- 🤝 rola Dany White’a i Zuffa Boxing w promocji wydarzenia
Emocji nie brakuje zresztą także w świecie oktagonu. Fani znajdą osobne relacje w naszym dziale z newsami z UFC.
Ultimatum Joshuy
Właśnie dlatego Joshua postanowił z góry uciąć wszelkie próby włączenia White’a do gry. Pięściarz publicznie zadeklarował, że w razie potrzeby wycofa się z walki, byle tylko dochować wierności Hearnowi. Transmisje boks live z jego udziałem zawsze gromadzą komplet widzów, lecz tym razem to słowa, a nie ciosy, rozgrzały media:
«Moja lojalność jest przy Eddiem. Nie mam absolutnie nic do Dany, nie znam go na tyle, by cokolwiek do niego czuć, ale mój honor i lojalność w tej sytuacji stoją po stronie Eddiego Hearna.»
Taka deklaracja stawia sprawę jasno, bo wycofanie publicznych słów byłoby dla Joshuy bardzo trudne. Jednocześnie rezygnacja z gigantycznego gonorarju i walki marzeń również nie wchodzi łatwo w grę, co czyni jego ultimatum naprawdę odważnym.
Fury podkręca atmosferę
Zupełnie inaczej do sprawy podchodzi Tyson Fury, który skrzętnie korzysta z całego zamieszania. Brytyjczyk ogłosił, że z własnego kontraktu usunął zapis blokujący udział White’a w wydarzeniu. W świecie, jakim jest boks zawodowy waga ciężka, taki ruch to zarazem prowokacja wobec Hearna i otwarte zaproszenie dla szefa UFC:
«Słyszałem, że Dana White jest promotorem? W kontrakcie Joshuy zapisano, że TKO i Dana nie mogą brać udziału. Ja miałem to samo i usunąłem ten punkt, bo chcę, żeby Dana był w to zaangażowany.»
Fury nie ukrywa przy tym sympatii do White’a, chwaląc go jako biznesmena, który od zera doszedł do fortuny. Jego zdaniem Amerykanin mógłby namieszać w boksie i wygryźć Hearna z branży, co tylko dolewa oliwy do ognia.

Walki wykraczają zresztą daleko poza ring. Miłośnicy sportów mieszanych najświeższe materiały znajdą w naszym dziale z newsami z MMA.
Okiem eksperta
Cała sytuacja pokazuje, że prawdziwy pojedynek rozgrywa się dziś poza ringiem, między White’em a Hearnem. Jeśli Joshua i Hearn postawią na swoim, będzie to znak, że potrafią przeciwstawić się najpotężniejszemu człowiekowi świata sportów walki. Jeśli ulegną, White udowodni, że jest w stanie dyktować warunki całej branży.
Niezależnie od finału tej rozgrywki widać, że współczesny boks coraz mocniej zależy od wielkich pieniędzy i wpływowych postaci zza kulis. Dla kibiców zaglądających na boks dzisiaj na żywo liczy się jednak przede wszystkim to, że po latach obietnic Joshua i Fury naprawdę wejdą do jednego ringu.