43 punkty. Tyle w jednym meczu uzbierał Trazarien White, prowadząc Zastal Zielona Góra do wyjazdowego zwycięstwa w 1. kolejce FIBA Europe Cup. Zielonogórzanie wygrali na parkiecie Szolnoki Olajbanyasz 90:80.
Początek spotkania wcale nie wróżył takiego scenariusza. Węgrzy od pierwszych minut dyktowali warunki i punktowali bez większego oporu, budując nawet ośmiopunktową przewagę. Zastal otrząsnął się jednak błyskawicznie — na przerwę zespół zszedł już z prowadzeniem na tablicy. Za tym zwrotem stał przede wszystkim White, który do przerwy miał na koncie już 23 punkty.
Po zmianie stron drużyna trenera Arkadiusza Miłoszewskiego nie odpuściła. Zielonogórzanie rozpędzili się do tego stopnia, że ich przewaga sięgnęła nawet 13 punktów. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 90:80 dla gości, a rozkład punktów po kwartach — 26:18, 17:26, 20:23, 17:23 — najlepiej oddaje, jak wyrównana i nerwowa była ta rywalizacja.
Statystyki White’a mówią wszystko
Trazarien White zamknął mecz z 43 punktami na koncie. Amerykanin trafił 13 z 20 rzutów z pola oraz aż 14 z 15 rzutów wolnych. Do tego dopisał sobie sześć zbiórek i dwa przechwyty — występ praktycznie na każdym froncie boiska.
W drużynowym zestawieniu punktowym za White’em znaleźli się Beau Beech z 10 punktami, Filip Matczak z 9, Krzysztof Sulima z 8, a także Veljko Brkić i Andrzej Mazurczak — po 6 punktów każdy. Gauthier Denis dodał 5 oczek, Jan Wójcik 2, Jakub Zalewski 1. Conley Garrison zanotował za to zero punktów.
I to właśnie Garrison miał najsłabszy wieczór w zespole. Na parkiecie spędził 30 minut, nie trafił żadnego z trzech rzutów z gry, a w czasie, gdy przebywał na boisku, Zastal notował stratę dwóch punktów. Do tego sześć strat — najwięcej w całej ekipie z Zielonej Góry.
Straty rywala okazały się jednak jednym z kluczowych elementów tego zwycięstwa. Zastal zdobył 23 punkty po aż 15 stratach Szolnoki. Co ciekawe, sami zielonogórzanie gubili piłkę jeszcze częściej — 19 razy w całym meczu.
Na kolejne europejskie starcie kibice Zastalu poczekają do 14 października. W środę, o godzinie 18:30, zespół zagra już we własnej hali. Rywalem będzie słowacka ekipa Patrioti Levice.