Keyonte George dogadał się z Utah Jazz w sprawie pięcioletniego przedłużenia debiutanckiego kontraktu, wartego ponad 157 mln dolarów. 22-letni obrońca, wybrany z numerem 16 draftu w 2023 roku, zostaje w klubie na dłużej – Jazz stawiają na niego jako fundament przebudowy zespołu.
Nowa umowa wejdzie w życie dopiero od sezonu 2027/2028. Jej wartość ma być zbliżona do kontraktów Immanuela Quickleya z Toronto Raptors i Jalena Suggsa z Orlando Magic. To daje dobre wyobrażenie, w jakim gronie wycenia się dziś George’a na rynku.
Miniony sezon obrońca spędził jako niekwestionowany lider pierwszej piątki. Rozegrał 54 spotkania i w każdym z nich wychodził w podstawowym składzie. Liczby mówią same za siebie: 23,6 punktu i 6,1 asysty na mecz, do tego 37,1 proc. skuteczności za trzy punkty oraz aż 89,2 proc. z linii rzutów wolnych.
Kontrakt George’a to czytelny sygnał ze strony klubu, który wciąż szuka siebie po trudnym okresie przebudowy. Utah Jazz zakończyło poprzedni sezon bilansem 22-60 – najgorszym, ex aequo, w całej Konferencji Zachodniej. Za słaby wynik drużyna dostała w zamian drugi numer w drafcie i wybrała nim Darryna Petersona.
George dołącza do elitarnego grona rocznika 2023
Dzięki przedłużeniu umowy George zostaje trzecim zawodnikiem z klasy draftu 2023, który zdecydował się na taki krok. Wcześniej podobne kontrakty podpisali Victor Wembanyama i Amen Thompson. Do tego grona ma wkrótce dołączyć również Ausar Thompson – jak wynika z doniesień, on także zmierza do przedłużenia swojej debiutanckiej umowy.
Dla pozostałych uprawnionych zawodników z tego rocznika czas ucieka. Na podpisanie nowych kontraktów przedłużających mają czas do 19 października.