Portland Trail Blazers pokonali we wtorek Sacramento Kings 110:98 w meczu przedsezonowym. Dla Jeremy’ego Sochana to spotkanie oznaczało zaledwie siedem minut na parkiecie — najmniej z trzech dotychczasowych sparingów. 23-letni skrzydłowy wszedł do gry dopiero w czwartej kwarcie, kiedy Portland prowadziło już 102:79.
Zmienił Vita Krejciego i został na boisku aż do końcowej syreny. Punktów jednak nie zdobył. Spudłował swoją jedyną próbę za trzy punkty. W statystykach zostały po nim dwie zbiórki, dwie asysty i dwa faule, po których rywale szli na linię rzutów wolnych.
W pierwszej piątce Portland znaleźli się Damian Lillard i Scoot Henderson. Ja Morant zaczynał na ławce, ale i tak zapisał solidny bilans — 14 punktów i 6 asyst w 23 minuty. Najlepszy na boisku był jednak Deni Avdija: 26 punktów, 9 zbiórek.
Bilans przedsezonu i wcześniejsze występy Sochana
Po zwycięstwie nad Kings Trail Blazers mają komplet — trzy wygrane w trzech sparingach. W pierwszym, z Golden State Warriors, Sochan spędził na parkiecie niespełna 10 minut. Więcej grał przeciwko London Lions — 21 minut. Tym razem jego czas znów się skurczył, co nieuchronnie rodzi pytanie: jaką rolę Polak odegra w rotacji, gdy zacznie się właściwy sezon.
Ostatni sprawdzian Portland rozegra 17 października, znów z Golden State Warriors. Mecz z Kings układał się po kwartach tak: 22:33, 17:33, 27:27, 32:17 — ostatecznie 110:98 dla Portland. U Sacramento punktowali Mogbo (15), Newton (15), Achiuwa (12) i Sharp (12). Po stronie Trail Blazers, oprócz Avdiji, dobrze zaprezentowali się Lillard (14), Morant (14) oraz Camara (11).