Sobota, 21:00, parkiet w Lugo. Rio Breogán przyjmuje FIATC Gironę, a kibice w Polsce zobaczą to starcie na żywo w Sportklubie. To pierwszy z trzech meczów 3. kolejki ligi ACB z udziałem polskich koszykarzy, jakie stacja pokaże w najbliższych dniach.
Breogán wchodzi w ten weekend w świetnej formie strzeleckiej. W pierwszej kolejce ekipa z Lugo rozbiła Joventut Badalona 110:104, a potem wywiozła zwycięstwo z Manresy, wygrywając 101:95. Po dwóch meczach Breogán notuje średnio 105,5 punktu na spotkanie, a rozgrywający Dominik Mavra zapisał na swoim koncie 22 punkty i 10 asyst w drugiej kolejce. Jedyną rysą na bilansie zespołu była porażka 110:113 z Dzikami Warszawa w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów.
Girona zaczęła sezon inaczej – od zwycięstwa 84:77 nad UCAM Murcia, gdzie 20 punktów zdobył Jassel Pérez, a 19 Stanley Whittaker. W drugiej kolejce katalońska drużyna trafiła jednak na Baskonię i oddała mecz bez walki, przegrywając 78:118. Polski rozgrywający Mateusz Pluta zaliczył w starciu z Murcią dwa punkty, dwie zbiórki i asystę, spędzając na parkiecie nieco ponad 16 minut, a w meczu z Baskonią dodał cztery punkty. Po dwóch kolejkach jego średnia wynosi trzy punkty na mecz. Historia ostatnich starć obu klubów niczego nie podsuwa na tacy – w poprzednim sezonie Girona wygrała u siebie 103:80, ale Breogán odpowiedział zwycięstwem 95:76 na własnym parkiecie w Lugo.
Real Madryt kontra Manresa, Barcelona kontra Valencia
Dzień później, w niedzielę o 12:00, Sportklub pokaże mecz Realu Madryt z Kids&Us Manresa. Królewscy w lidze nie zawodzą. Najpierw odwrócili losy meczu z Unicają w czwartej kwarcie, wygrywając 89:87, a następnie pokonali Obradoiro 114:107 po dogrywce – Théo Maledon i Timothé Luwawu-Cabarrot zdobyli po 25 punktów, a Maledon dorzucił do tego siedem asyst. W Euroludze zupełnie inny obrazek: Real przegrał wszystkie trzy spotkania, w tym 98:102 z Hapoelem Tel Awiw rozegrane w Sofii.
Manresa jedzie do Madrytu po dwóch porażkach ligowych – najpierw 92:107 w Bilbao, a potem 95:101 u siebie z Breogánem, gdzie Tim Allen zdobył 30 punktów i osiem zbiórek. Do tego przegrała 78:93 z PAOK-iem w Salonikach na otwarcie EuroPucharu. W meczu w Bilbao polski skrzydłowy Łukasz Kolenda był drugim strzelcem swojej ekipy z 16 punktami, a przeciwko Breogánowi dodał siedem punktów, co dało mu ligową średnią 11,5 punktu po dwóch kolejkach. W europejskim debiucie z PAOK-iem zdobył trzy punkty. Dla Manresy to w pewnym sensie rewanż – w maju ta drużyna pokonała Real Madryt 94:87, przerywając serię 25 domowych porażek z tym rywalem i 28-letnie czekanie na takie zwycięstwo.
Trzeci mecz weekendu, FC Barcelona – Valencia Basket, zostanie pokazany w niedzielę o 19:00. To powtórka ostatniego finału ligi ACB, w którym Valencia wygrała serię 3:1 i przypieczętowała mistrzostwo na parkiecie rywala, triumfując w Palau Blaugrana 108:84. Katalończycy zdołali się zrewanżować we wrześniu, bijąc Valencię 87:86 w półfinale Supercopa Endesa. W lidze Barcelona rozpoczęła sezon zwycięstwem 119:101 nad Leymą Coruña, po czym przegrała z Murcią 94:100. Valencia ma bilans odwrotny – najpierw przegrała z Lleidą 100:105, a potem wygrała na wyjeździe z Saragossą 97:82. To jednak w Euroludze Valencia błyszczy najmocniej, wygrywając wszystkie trzy mecze, ostatnio 105:92 z ASVEL-em – Barcelona ma w tym samym pucharze bilans 2:1 po triumfach nad Efesem i Beşiktaşem oraz porażce w Dubaju.
Polskim akcentem tego starcia jest Aleksander Balcerowski, który w barwach Barcelony wejdzie w mecz z Valencią jako jeden z najskuteczniejszych zawodników ligi. W inauguracyjnym spotkaniu sezonu zdobył 21 punktów i sześć zbiórek, osiągając wskaźnik efektywności 30, a w Murcii dodał 12 punktów przy czterech przewinieniach. Po dwóch kolejkach jego średnia wynosi 16,5 punktu. W Euroludze zanotował 10 punktów, trzy zbiórki i dwie asysty w meczu w Dubaju, a przeciwko Beşiktaşowi dorzucił 11 punktów.