„Nie ma wątpliwości, że ogromna cena, jaką Lakers byli gotowi zapłacić za Kesslera, miała największe znaczenie. Źródła ligowe twierdzą jednak, że jego obóz skutecznie przekonał Jazz, iż jeśli zostanie w Utah, przyjmie ofertę kwalifikacyjną i latem 2027 roku wejdzie na rynek”
— napisał dziennikarz Marc Stein.
Walker Kessler trafił z Utah Jazz do Los Angeles Lakers, ale kulisy tej wymiany są ciekawsze, niż mogłoby się wydawać po suchym komunikacie o transakcji. Serwis BasketNews, powołując się na Marca Steina, twierdzi, że otoczenie środkowego naciskało na władze Jazz jeszcze zanim transfer został dopięty.
Kessler miał postawić klubowi jasny warunek: zostanie w Utah tylko na papierze. Gdyby Jazz nie zgodziło się na transfer, przyjąłby ofertę kwalifikacyjną, a rok później i tak odszedłby jako wolny agent. Stein nie zostawia tu miejsca na domysły — pisze wprost, że obóz zawodnika przekonał klub do tego scenariusza, wskazując lato 2027 roku jako moment, w którym Kessler mógłby po prostu odejść za darmo.
Kontrakt i cena transferu
Finalnie sprawa zamknęła się jako sign-and-trade. Kessler podpisał z Lakers czteroletnią umowę wartą 130 mln dolarów. Utah w zamian dostało niechronione wybory pierwszej rundy draftu w 2031 i 2033 roku oraz prawa do zamiany wyborów w 2028 i 2030 roku.
Korzenie całej sytuacji tkwią w negocjacjach kontraktowych — to wtedy relacje Kesslera z klubem miały się wyraźnie popsuć. Zdaniem Steina właśnie w tym okresie presja ze strony otoczenia zawodnika zaczęła realnie ważyć na decyzjach zarządu Jazz.
Sportowo Kessler to wciąż cenny nabytek, mimo że miniony sezon zszedł mu głównie pod znakiem kontuzji. Rozegrał zaledwie pięć meczów — resztę wyłączyła operacja lewego barku. W tych nielicznych występach zdążył jednak pokazać klasę: średnio 14,4 punktu, 10,8 zbiórki, 3,0 asysty i 1,8 bloku przy 70,3 proc. skuteczności z gry.