Sto tysięcy dolarów za jedno nazwisko na liście płac – taką ofertę wyłożył na stół właściciel Hapoelu Tel Awiw. Ofer Yannay zaproponował tę kwotę Dennisowi Rodmanowi, jednej z najbardziej ekscentrycznych postaci w historii koszykówki.
Rodman od lat kojarzy się bardziej z awanturniczym stylem życia niż z boiskiem. Sportowy dorobek broni się jednak sam – to właśnie za niego w 2011 roku trafił do Basketball Hall of Fame.
Teraz izraelski klub, kierowany przez Yannaya, chce sprawdzić, czy legenda NBA zechce związać się z Hapoelem za sto tysięcy dolarów. W świecie koszykówki trudno nazwać to standardową transakcją transferową. To bardziej próba ściągnięcia symbolu niż wzmocnienia składu.
Czy Rodman odpowie na propozycję Yannaya – na razie nie wiadomo. Sam fakt, że taka oferta w ogóle padła, pokazuje jednak, ile wciąż znaczy nazwisko byłego gwiazdora Chicago Bulls, choć od końca jego kariery minęło już wiele lat.