We wtorek w Stambule Bahcesehir Koleji Spor Kulubu rozprawił się z Kids&Us Manresa 100:88 w meczu EuroCup – a na parkiecie, po przeciwnych stronach, stanęli dwaj Polacy: Mateusz Ponitka i Łukasz Kolenda.
Gospodarze nie zostawili złudzeń od pierwszych minut. Pierwszą kwartę wygrali 32:20 i tym samym narzucili tempo całego spotkania. To już trzecie zwycięstwo zespołu Saszy Djordjevicia w tej edycji rozgrywek – i trzecie z trzech rozegranych meczów.
Ponitka z ławki, Kolenda w pierwszym składzie Manresy
Kapitan polskiej kadry tym razem zaczynał na ławce. Na parkiecie spędził 18 minut i w tym czasie zdobył 12 punktów – trzy rzuty za dwa, jeden za trzy oraz trójka z linii wolnych rzutów. Do tego doszły cztery zbiórki, asysta i przechwyt, a straty – żadnej.
Po drugiej stronie parkietu grał Łukasz Kolenda, dla którego to pierwszy sezon w barwach Manresy. Zaczął w pierwszej piątce i zagrał niespełna 17 minut. Na koncie zapisał 11 punktów – dwie trafione trójki z pięciu prób oraz trzy z czterech wolnych – a do tego dwie zbiórki i asystę.
Najwięcej punktów w całym meczu zdobył Reed – 22 dla Bahcesehir, tuż za nim Flynn z szesnastoma. Po stronie gości najskuteczniejszy był Allen, autor 21 punktów, a blisko niego uplasował się Oriola z trzynastoma.
Droga obu Polaków może się jeszcze skrzyżować w tej samej fazie EuroCupu – ich kluby trafiły do wspólnej grupy. Na razie jednak czekają ich ligowe obowiązki: Ponitkę w Turcji, Kolendę w Hiszpanii.