„To największa pojedyncza darowizna w historii Szkoły Pracy Socjalnej tej uczelni” – takimi słowami opisano dar, jaki Michael Jordan przekazał Uniwersytetowi Karoliny Północnej. Legendarny koszykarz wpłacił 10 milionów dolarów. Decyzję ogłoszono podczas uroczystości na kampusie w Chapel Hill.
Pieniądze mają trafić do studentów, rodzin i dzieci. To nie jest przypadkowy gest. Darowizna ma uhonorować matkę Jordana, Deloris P. Jordan, która od wielu lat angażuje się w pomoc innym i przez dekady działała na rzecz dzieci oraz rodzin. Z Uniwersytetem Karoliny Północnej związana jest od ponad 40 lat.
Na co pójdą pieniądze
Część środków uczelnia zamierza przeznaczyć na wsparcie studentów przygotowujących się do pracy socjalnej. W ramach darowizny powstanie również program stypendialny – dziesięciu studentów studiów magisterskich otrzyma po 12,5 tys. dolarów każdy. Reszta funduszy zasili badania i projekty poszukujące nowych sposobów pomocy osobom w trudnej sytuacji.
Większość kariery w NBA Michael Jordan spędził w barwach Chicago Bulls, z którymi zdobył sześć mistrzostw ligi. Sześć razy wybierano go MVP finałów, pięć razy otrzymał nagrodę MVP sezonu zasadniczego. Zagrał w 14 Meczach Gwiazd, dziesięć razy był najlepszym strzelcem sezonu. Z reprezentacją USA zdobył dwa złote medale olimpijskie – jedno z nich w 1992 roku, w składzie legendarnego Dream Teamu.
Ta kariera nie była jednak linią prostą. W 1993 roku Jordan niespodziewanie ogłosił odejście z koszykówki i spróbował sił w baseballu. Do NBA wrócił w 1995 roku i ponownie poprowadził Chicago Bulls do mistrzostwa. Po drugim rozdaniu z Bulls założył jeszcze koszulkę Washington Wizards – karierę zakończył w 2003 roku.