„Według ustaleń sport.interia.pl 24-letni skrzydłowy podpisał umowę typu exhibit-10 z New York Knicks” — donosi sport.interia.pl, wskazując na polski trop w szeregach obecnych mistrzów NBA.
Mowa o Milicíciu, 24-letnim skrzydłowym, który — jak ustalili dziennikarze — związał się właśnie z klubem z Nowego Jorku. Podpisany dokument to umowa typu exhibit-10, czyli roczny kontrakt NBA za minimalną pensję, dający klubom prawo przetestowania zawodnika na obozie treningowym. To typowa ścieżka dla graczy, którzy próbują wbić się do rosterów najlepszej ligi świata. Knicks akurat są w świetnym momencie — to oni są aktualnymi mistrzami NBA.
Formularz gotowości i liczby z boiska
Sam zawodnik nie krył optymizmu. Milicić przyznał, że czuje się fizycznie gotowy, a jego sytuacja na rynku transferowym wygląda obiecująco. Za nim sezon, w którym rozegrał 45 meczów. Statystyki nie powalają, ale to solidna wizytówka dla kogoś, kto walczy o miejsce przy stole NBA: średnio 6,9 punktu na mecz i 4,8 zbiórki.
Kontrakt exhibit-10 nie daje jednak żadnej gwarancji miejsca w kadrze na sezon zasadniczy. To raczej bilet wstępu na obóz przygotowawczy Knicks, gdzie Milicić będzie musiał udowodnić trenerom, że zasługuje na coś więcej niż jednorazową szansę. Dla polskiego koszykarza to i tak krok, o jakim marzy niejeden gracz z Europy — testy u aktualnego mistrza ligi.