Mario Hezonja, 31-letni chorwacki skrzydłowy, podpisał kontrakt z Cleveland Cavaliers na sezon 2026/27. Roczna umowa opiewa na 2,8 miliona dolarów. Jako pierwszy poinformował o tym dziennikarz Shams Charania, a interesy zawodnika reprezentuje Michael Tellem z Excel Sports Management.
To powrót, którego wielu się nie spodziewało. Hezonja po raz ostatni zagrał w NBA w 2020 roku — przerwa wynosi więc sześć lat. Tym bardziej zaskakujące, że jeszcze około 2022 roku sam zawodnik publicznie wykluczał taki scenariusz.
„Nie, nie zamierzam tam wracać. Wiele rzeczy mi się nie podobało. Nie otrzymałem szacunku, który mi się należał. Moim zdaniem NBA to bardziej show niż gra.”
Coś wyraźnie się zmieniło. Hezonja poinformował Real Madryt, że chce znów spróbować sił za oceanem, a o jego podpis walczyły Cleveland Cavaliers i Golden State Warriors. Wybrał Cleveland — klub, który podjął tę decyzję już po tym, jak LeBron James dołączył do składu Philadelphia 76ers.
Gwiazda Euroligi z nową szansą za oceanem
Do Realu Madryt Chorwat trafił niedługo po zakończeniu kariery w NBA. W Madrycie odbudował się spektakularnie. W 2023 roku sięgnął z klubem po tytuł Euroligi, w ubiegłym sezonie został wybrany najlepszym graczem ligi hiszpańskiej, a jego średnia wyniosła 17,5 punktu w 44 spotkaniach. To liczby zupełnie innego kalibru niż te z NBA — przez pięć sezonów i 330 meczów w barwach Orlando Magic, New York Knicks i Portland Trail Blazers zdobywał przeciętnie zaledwie 6,9 punktu na mecz.
Hezonja był piątym wyborem draftu NBA z 2015 roku — wybrało go Orlando Magic. Teraz, jako 31-latek, dostaje kolejną szansę w najlepszej lidze świata. Tym razem na własnych warunkach.