Ile trzeba zdobyć punktów, żeby już po pierwszym meczu sezonu kapitan zaczął mówić o „pięknie koszykówki”? King Szczecin ma na to konkretną odpowiedź – 104, zdobyte w Toruniu.
Zespół trenera Macieja Majcherka otworzył sezon 2026/2027 PGE Basket Ligi wygraną 104:85 z Arrivą Lotto Twardymi Piernikami. Wynik wysoki, ale szkoleniowiec nie udawał, że było łatwo. „Wygraliśmy różnicą 19 punktów, ale to na pewno był ciężki mecz. Szczególnie pierwsza połowa, bo źle weszliśmy w mecz. Były nerwy” – przyznał Majcherek.
Same liczby mówią jednak o spotkaniu rozegranym w pełnej kontroli. Sześciu zawodników King-u zanotowało dwucyfrowy wynik punktowy, zespół trafił aż 13 rzutów za trzy punkty, a do tego dopisał 30 asyst. Ta ostatnia liczba zrobiła wrażenie nawet na samym trenerze. „30 asyst myślę robi wrażenie” – stwierdził Majcherek.
„To piękno koszykówki”
Kapitan Tomasz Gielo nie szczędził słów entuzjazmu, podsumowując jakość gry w ataku. „Mamy dużo talentu w ofensywie i to było widać w tym spotkaniu. Przyjemność sprawiało nam nie tylko zdobywanie punktów, ale też odnajdywanie właściwego zawodnika na właściwej pozycji. To piękno koszykówki, kiedy dochodzi do takich akcji” – powiedział Gielo.
Majcherek o drugiej stronie boiska nie zapomniał. „Musimy pracować nad defensywą. Nasz sufit jest naprawdę bardzo wysoko zawieszony” – zaznaczył trener. Innymi słowy: wynik efektowny, ale miejsca do poprawek wciąż mnóstwo.
W Toruniu King grał w okrojonym składzie. Na parkiecie nie zobaczyliśmy dwóch zawodników – Maxa Egnera i Patricka McCaffery’ego. Sprawa Egnera wygląda poważnie: Amerykanin przeszedł operację kciuka i, jak przekazał trener, wypadnie z gry prawdopodobnie na 4-5 miesięcy. Z McCafferym sytuacja jest lepsza – Majcherek liczy, że zawodnik wróci do gry już w środowym meczu.
A w środę rywalem będzie Nitra Blue Wings w ramach FIBA Europe Cup. I właśnie gęsty terminarz jest głównym argumentem trenera, kiedy pada pytanie o ewentualne wzmocnienie kadry. „Bardzo bym chciał, bardzo bym sobie życzył jeszcze jednego zawodnika do rotacji, bo aktualnie mamy ich 8-9. Gramy co trzy dni więc moim zdaniem potrzebujemy jeszcze jednego zawodnika. Natomiast to jest pytanie do menagmentu czy będzie nas na to stać” – powiedział Majcherek.