Jak poszedł pierwszy występ Giannisa Antetokounmpo w barwach Miami Heat? Sezon NBA 2026/2027 zbliża się wielkimi krokami, a rozgrzewkę przed nim zaserwowano w Kanadzie, gdzie na parkiecie zmierzyły się Toronto Raptors i Miami Heat. Mecz rozegrano 3 października i dla kibiców Heat była to pierwsza okazja, by zobaczyć nowego lidera zespołu w akcji.
Antetokounmpo trafił do Miami latem tego roku. Razem z nim do szatni Heat wszedł też doświadczony Klay Thompson. Spotkanie w Toronto skończyło się wysokim zwycięstwem Heat 129:105. Przebieg gry po kwartach: 23:41, 32:35, 25:19, 25:34. Raptors zaczęli lepiej, ale Miami przejęło kontrolę już w drugiej kwarcie i nie puściło jej do końca.
Sam Antetokounmpo spędził na parkiecie 14 minut. Zdążył w tym czasie zdobyć dziewięć punktów, dorzucić siedem asyst i zebrać cztery zbiórki. Z gry trafił wszystko, co rzucił – 3 z 3, z linii osobistej było 3 z 4. Liczby mówią same za siebie: to była gra pod kątem kolegów, nie pod efektowne solówki.
Reszta składów też się pokazała
Po stronie Raptors najskuteczniejszy był RJ Barrett z 15 punktami, tyle samo zdobył Key, a Barnes i Hepburn dopisali po 11. U Heat prym wiódł Tim Hardaway Jr. z 14 oczkami, zaraz za nim Larsson (13), Wiggins (12) i Mbeng (11). Wniosek jeden: Miami wygrało zespołowo, nie wyłącznie dzięki obecności nowej gwiazdy.
Charakter spotkania był typowy dla sparingów przedsezonowych. Trenerzy obu ekip dali zawodnikom dużo swobody i wpuścili na parkiet nawet dalekich rezerwowych. To właśnie tłumaczy, czemu Antetokounmpo zagrał jedynie kwadrans, choć akurat jego obecność przyciągała przed meczem najwięcej uwagi.
Właściwy sezon zasadniczy NBA 2026/2027 startuje 20 października. Do tego czasu Heat mają jeszcze kilka okazji preseasonowych, by dograć chemię między Antetokounmpo, Thompsonem i resztą składu – zanim zacznie się gra o punkty, które naprawdę się liczą.