Przegrywali w trzeciej kwarcie dziesięcioma punktami. Jak King Szczecin zdołał mimo to wygrać mecz otwarcia FIBA Europe Cup? Odpowiedź tkwi w jednej akcji, która odwróciła cały przebieg spotkania.
Szczecinianie pokonali we własnej hali słowacką Nitrę Blue Wings 88:81. W zespole prowadzonym przez Macieja Majcherka emocje nie opadały do samego końca, a wynik po kwartach – 23:25, 18:18, 21:13, 26:25 – mówi sam za siebie: King musiał gonić wynik przez większą część meczu.
Punktem zwrotnym okazało się niewykorzystane sam na sam z koszem przez Noah Reynoldsa. Zamiast załamać Amerykanina, pudło zadziałało wręcz odwrotnie – chwilę później trafił dwie trójki z rzędu, a King odjechał rywalom na przewagę sięgającą 20 punktów.
Ta przewaga nie przetrwała jednak bez turbulencji. Gdy szczecinianie trochę się rozluźnili, zaczęły się proste błędy, a Nitra zbliżyła się na dystans pięciu punktów. O losach końcówki zadecydowały detale – otwarta trójka Lubomira Urbana, która mogła jeszcze bardziej skomplikować sytuację Kinga, nie wpadła do kosza. Po drugiej stronie parkietu pieczęć na zwycięstwie postawił Ondrej Sehnal.
Reynolds z kompletem statystyk, sześciu graczy w dwucyfrówce
Noah Reynolds był najskuteczniejszym zawodnikiem Kinga – 16 punktów na koncie. Trafił 4 z 5 rzutów za trzy punkty, do tego dopisał pięć asyst, trzy zbiórki i trzy przechwyty. To on był jednym z sześciu zawodników szczecińskiej ekipy, którzy zdobyli dwucyfrową liczbę punktów. Oprócz niego punkty dla Kinga zdobyli Zahir Porter (15), Ondrej Sehnal (12), Mikołaj Witliński (12), Tomasz Gielo (11) i Przemysław Żołnierewicz (10), a także Alexandre Chassang (6), Mateusz Kostrzewski (6) i Antoni Majcherek (0).
Po stronie gości najjaśniejszym punktem był Dale Bonner – 16 punktów, cztery asysty, trzy zbiórki i aż dziewięć przechwytów. Bonner ostatni sezon spędził w MKS-ie Dąbrowa Górnicza, więc mierzył się z Kingiem na dobrze znanym sobie, polskim gruncie rywalizacji.
King Szczecin zagra kolejny mecz FIBA Europe Cup w środę 13 października, na wyjeździe z austriackim BC Hallmann Wiedeń. We wtorek, w tej samej fazie rozgrywek, zwycięstwa odnieśli także inni przedstawiciele PGE Basket Ligi – Dziki Warszawa i Zastal Zielona Góra.