Ile trzeba czekać, żeby znów zobaczyć na parkiecie zawodnika po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego? Kyrie Irving ma na to konkretną odpowiedź: 586 dni. Gwiazdor Dallas Mavericks wrócił do gry w przedsezonowym meczu NBA w Makau, gdzie jego zespół rozbił Houston Rockets 132:115.
Irving nie zagrał ani minuty od 3 marca 2025 roku – tego dnia zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie. Uraz przekreślił mu cały poprzedni sezon NBA. Jakby tego było mało, rehabilitację skomplikowało grudniowe naderwanie mięśnia łydki. Efekt? 34-letni rozgrywający wrócił do gry później, niż sam początkowo zakładał.
Gdy już wrócił, zrobił to z przytupem. Trener dał mu 22 minuty na start, a Irving odpowiedział najlepszym wynikiem punktowym w zespole – 17 oczek. Sześć trafień z 13 rzutów z gry, plus trzy asysty.
Pierwsza akcja meczu miała dla niego szczególny wymiar. „Towarzyszyło mi mnóstwo emocji. Jestem wdzięczny trenerowi, że pierwszą akcję przygotował właśnie dla mnie. Od razu wiedziałem, że chcę zaatakować kosz” – powiedział Irving.
Wyobrażałem sobie ten powrót, marzyłem o nim. Cieszę się, że mam już ten pierwszy mecz za sobą.
Debiut u boku Flagga
Mecz w Makau był też pierwszym wspólnym występem Irvinga z Cooperem Flaggiem, najlepszym debiutantem minionego sezonu NBA. To właśnie Flagg posłał podanie przez całe boisko, które Irving wykończył punktami w kontratakuj.
Trener Dallas Dusty May nie krył zaskoczenia poziomem gry swojej gwiazdy. „Nie spodziewałem się, że po tak długiej przerwie zagra aż tak dobrze. Powrót do meczowego rytmu nie jest łatwy. To pokazuje, ile pracy wykonał” – ocenił May.
Pochwały popłynęły też z drugiej strony boiska. Trener Houston Rockets Ime Udoka stwierdził krótko: „Znów jest sobą. Będzie jeszcze lepszy, gdy odzyska pełny rytm w meczach NBA”.
Przez cały mecz inicjatywa należała do Mavericks – wygrali wszystkie cztery kwarty: 28:27, 30:24, 37:34 i 37:30, co dało ostatecznie 132:115. Oprócz Irvinga w ekipie z Dallas błysnął Risacher z 16 punktami, a Marshall, Flagg i Christie dodali po 14. Po stronie Houston najlepsi byli Smart (20 punktów), Sheppard (17) i Thompson (14).