Ile punktów zdobył Jeremy Sochan w swoim pierwszym występie w barwach Portland Trail Blazers? Dziesięć — w zaledwie dziewięć minut gry z ławki rezerwowych. Reprezentant Polski pokazał się w koszulce Blazers po raz pierwszy w przedsezonowym starciu z Golden State Warriors. Jego drużyna wygrała to spotkanie 123:118.
23-letni skrzydłowy wszedł na parkiet dopiero pod koniec trzeciej kwarty i zostawił na nim większość czwartej odsłony. W tym krótkim czasie trafił obie swoje próby za trzy punkty. To samo w sobie zwraca uwagę, zważywszy że w całym poprzednim sezonie zaliczył łącznie tylko 11 celnych trójek. Do tego doszło trafienie z półdystansu i efektowny wsad w kontrze.
Sochan wciąż gra na kontrakcie z klauzulą Exhibit 9, więc o stałe miejsce w rotacji Blazers musi dopiero walczyć. Mecz z Warriors pokazał, że ta walka jest jak najbardziej realna — więcej czasu na parkiecie od Polaka spędzili Vit Krejci i Micah Potter, czyli jego bezpośredni rywale o skład i rolę w zespole. To właśnie Potter okazał się zresztą najlepszym rezerwowym Portland tego wieczoru — 13 punktów, sześć zbiórek.
Koledzy chwalą pracę nad rzutem
Po meczu głos zabrał Sidy Cissoko, doceniając systematyczność Polaka w doskonaleniu rzutu z dystansu. „To jego rzecz. Ciężko pracuje każdego dnia i jest pierwszy na sali treningowej, żeby trenować nad rzutem” — powiedział Cissoko.
Mamy bardzo utalentowany zespół. Potrzebujemy trochę czasu, żeby nauczyć się ze sobą grać, komunikować i być w tym wszystkim sobą
— przyznał sam Sochan w pomeczowym wywiadzie dla klubowych mediów.
Portland ma przed sobą jeszcze trzy mecze przedsezonowe. Najbliższy zagra z London Lions — w poniedziałek, 12 października, o godz. 22:00 czasu polskiego.