Co sprawiło, że koszykarz Los Angeles Lakers zadeklarował powrót do kraju, o którym jeszcze niedawno nie wiedział prawie nic? Odpowiedzi trzeba szukać na przedsezonowym zgrupowaniu drużyny w Słowenii, ojczyźnie Luki Doncicia.
To właśnie tam Jarred Vanderbilt, 27-letni skrzydłowy Lakers, podzielił się wrażeniami z pobytu. A jego słowa nie pozostawiają wątpliwości, jak mocno zapadła mu w pamięć ojczyzna Doncicia.
„Szczerze mówiąc, przed przyjazdem niewiele wiedziałem o Słowenii, ale zdecydowanie jest to miejsce, które odwiedzę ponownie” — powiedział Vanderbilt.
Zgrupowanie w Słowenii nie wzięło się znikąd. To Doncić, słoweńska gwiazda Lakers, zorganizował pobyt zespołu w swoim rodzinnym kraju.
Kontrakt i liczby Vanderbilta
Poza wrażeniami z podróży Vanderbilt ma też poukładaną sytuację kontraktową. Jego umowa z Lakers obowiązuje do końca sezonu 2027/28. W nadchodzącym sezonie zarobi 12,4 mln dolarów — wcześniej kontrakt przedłużono mu o cztery lata za łącznie 48 mln dolarów.
Na parkiecie pełni rolę gracza rotacyjnego. W poprzednim sezonie wystąpił w 65 meczach Lakers, spędzając na boisku średnio 17,4 minuty na spotkanie. Notował przy tym 4,4 punktu, 4,5 zbiórki i 1,3 asysty na mecz.
To liczby gracza defensywnego z natury, a nie kogoś, kto buduje statystyki na własne konto. Może właśnie dlatego jego entuzjazm wobec Słowenii tak mocno odróżnia się od zdawkowych, wyćwiczonych komentarzy, jakie sportowcy zwykle rzucają po zagranicznych wyjazdach klubowych.