„Koszykarki Lotto AZS UMCS Lublin przegrały przed własną publicznością z francuskim zespołem Tango Bourges Basket 69:88” – takim wynikiem zakończył się mecz trzeciej kolejki grupy D Euroligi. Wynik w podziale na kwarty: 16:19, 19:36, 20:19, 14:14.
Dla mistrzyń Polski to już trzecia przegrana w tej edycji rozgrywek. A ich rywalki, wicemistrzynie Francji, udowodniły w Lublinie, że europejska klasa to w ich przypadku nie tylko slogan na papierze.
Początek wcale nie zwiastował takiego przebiegu wydarzeń. W 6. minucie, po trafieniu Catherine Reese, podopieczne Marka Lebiedzińskiego prowadziły 9:7. Chwilę później, po trójce Agaty Stępień, przewaga poszła na 12:9. I na tym się skończyło – to był ostatni moment, kiedy lublinianki czuły się panią sytuacji na własnym parkiecie.
Francuzki odpowiedziały seriami z dystansu. Trójki Ines Pitarch-Granel i Marie-Paule Foppossi odwróciły wynik na 12:15 dla Bourges, a tego prowadzenia goście nie wypuścili już do końcowej syreny.
Druga kwarta pogrzebała szanse Lublina
Do przerwy różnica rozrosła się do przepaści – Tango Bourges Basket prowadziło 55:35. Efektownym akcentem tej części meczu był rzut Alix Duchet trafiony niemal z połowy boiska.
O rozmiarze porażki mówią najgłośniej statystyki zbiórek i skuteczności za trzy punkty – żaden komentarz nie wyjaśni tego lepiej. Francuski zespół zebrał z tablic 46 piłek, lublinianki tylko 25. Jeszcze bardziej bolała różnica za linią trzech punktów: Tango Bourges wpisało na konto 10 takich trafień, AZS UMCS zaledwie cztery.
Zespół Marka Lebiedzińskiego nie ma czasu na długie rozpamiętywanie – już we wtorek czeka go kolejne zadanie. W czwartej kolejce grupy D Euroligi Lotto AZS UMCS Lublin podejmie turecki Elmak Konut. To będzie okazja do rewanżu i poprawienia wizerunku po pierwszym spotkaniu w Stambule, gdzie lublinianki przegrały 61:85.