⚡ Aktualnie:
Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Michał Cieślak: Całe życie pracowałem na walkę taką jak ta! Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? MOUZ zmierzy się z FURIA o miejsce w wielkim finale PGL Masters Bucharest 2026 Vitality wraca z 1-13 na Cache i wyrzuca NAVI z PGL Masters Bucharest B1ad3: „Te porażki są dla nas bardzo przydatne” po wyjściu NAVI z PGL Masters Bucharest Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? B8 już poza grą Czy infekcja wirusowa powstrzyma Antonellego przed historycznym tytułem w Meksyku? Kubica blokował Vettela w BMW. Wtedy pojawił się Red Bull Prawie wszystkie zespoły wystawią młodych kierowców w 1. treningu przed GP Meksyku Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Michał Cieślak: Całe życie pracowałem na walkę taką jak ta! Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? MOUZ zmierzy się z FURIA o miejsce w wielkim finale PGL Masters Bucharest 2026 Vitality wraca z 1-13 na Cache i wyrzuca NAVI z PGL Masters Bucharest B1ad3: „Te porażki są dla nas bardzo przydatne” po wyjściu NAVI z PGL Masters Bucharest Kto zajmie ostatnie dwa europejskie miejsca na Singapore Major 2026? B8 już poza grą Czy infekcja wirusowa powstrzyma Antonellego przed historycznym tytułem w Meksyku? Kubica blokował Vettela w BMW. Wtedy pojawił się Red Bull Prawie wszystkie zespoły wystawią młodych kierowców w 1. treningu przed GP Meksyku

Ben Simmons wraca na parkiet – trenuje z reprezentacją Australii bez ograniczeń zdrowotnych

Zaktualizowano: 12.08.26 Opublikowane przez: Kacper

„Ben Simmons ma wziąć udział w zgrupowaniu reprezentacji Australii w Melbourne, trenując bez żadnych ograniczeń zdrowotnych” – taką informację przekazał Marc J. Spears z ESPN. Dla kibiców, którzy od lat śledzą losy byłego rozgrywającego, to najkonkretniejszy sygnał od miesięcy, że jego ciało wreszcie zaczyna współpracować.

Simmons ostatni raz zagrał w meczu NBA w sezonie 2024/25. Barwy bronił wtedy najpierw Brooklyn Nets, a później Los Angeles Clippers. Cały ten sezon spędził jednak praktycznie poza parkietem – próbował odbudować zdrowie po problemach z plecami, które ciągnęły się za nim od lat, i po serii mniejszych urazów.

W czerwcu powiedział o tym otwarcie, bez owijania w bawełnę: musiał odciąć się od koszykówki, żeby zająć się sobą – ciałem i głową. Kilka miesięcy później wraca już do treningów w pełnym wymiarze. Na razie w barwach narodowych, nie klubowych.

Od jedynki draftu do gracza bez kontraktu

Trudno o karierę pełną większych kontrastów. W 2016 roku Simmons został wybrany z numerem 1 w drafcie NBA i szybko udowodnił, że jest najbardziej utalentowanym graczem swojego rocznika. Otrzymał nagrodę dla najlepszego debiutanta ligi, trafił do pierwszej piątki debiutantów sezonu i trzy razy zagrał w Meczu Gwiazd NBA. Znalazł się też w All-Defensive First Team – przy wzroście 208 centymetrów i umiejętnościach rozgrywającego był wtedy wyjątkowym, uniwersalnym zawodnikiem defensywnym. Najlepsze lata tej kariery przypadły na czas gry w Philadelphia 76ers.

Od tamtego szczytu droga wiodła jednak wyłącznie w dół. Seria urazów i problemów zdrowotnych sprowadziła go do roli zawodnika bez umowy klubowej, który dziś musi na nowo przekonywać do siebie skautów.

Daily Telegraph informuje, że kilka klubów NBA obserwuje sytuację Simmonsa. Jeden z zespołów z Zachodniego Wybrzeża ma już zaproponować mu zaproszenie na obóz przygotowawczy. Sam zawodnik ma być gotów podpisać nowy kontrakt za ligowe minimum – i to mówi wszystko o tym, jak bardzo priorytetem stał się dla niego sam powrót do gry, a nie negocjowanie wielkich pieniędzy.

Reprezentacja Australii to dla Simmonsa temat równie skomplikowany, co jego klubowa kariera. Po raz pierwszy zagrał w niej w 2013 roku, podczas mistrzostw Oceanii FIBA, mając wtedy 17 lat i rozgrywając dwa spotkania. Od tamtej pory nie znalazł się w narodowym składzie na trzy kolejne Igrzyska Olimpijskie – długa nieobecność, która stawiała pod znakiem zapytania jego relację z kadrą. Zgrupowanie w Melbourne może więc być czymś więcej niż tylko treningiem. Może być szansą na odbudowanie mostów, które przez lata zdążyły popękać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instalacja aplikacji
Pobierz