Dziewięć prób z gry, dziewięć trafień, 21 minut na parkiecie. Taki był bilans Aleksandra Balcerowskiego w meczu FC Barcelony z Leyma Coruna. Polak skończył spotkanie z 21 punktami na koncie i to on był najskuteczniejszym zawodnikiem swojej ekipy w wygranym 119:101 starciu na otwarcie sezonu 2026/2027.
Z gry nie spalił ani jednej akcji, a do tego dorzucił trzy rzuty wolne. Na koncie zapisał również sześć zbiórek, dwa bloki i przechwyt – i, co ważne, żadnej straty. Lepszego strzelca niż on tego wieczoru na parkiecie nie było – ani w jednej, ani w drugiej ekipie.
To już drugi udany występ Polaka w klubowych barwach Barcelony. Wcześniej zaliczył debiut w Eurolidze, gdzie zapisał na swoim koncie dziesięć punktów w meczu z Anadolu Efes Stambuł.
Barcelona radzi sobie bez trzech podkoszowych
Zespół Aleksandara Sekulicia gra teraz bez trzech zawodników z pozycji pod koszem – Nebo, Evbuomwana i Makoundou nie są do dyspozycji trenera. W tej sytuacji rola Balcerowskiego pod tablicami naturalnie wzrosła, co widać choćby w liczbie minut i statystyk, jakie zebrał w meczu z Leyma Coruna.
Poza Polakiem punkty dla Barcelony rzucali też Darío Brizuela (15), Tyrese Martin (13) i Joel Parra (12). Dziesięć punktów dopisał do tego Justin Robinson.
Następny sprawdzian czeka Barcelonę we wtorek – w Eurolidze zmierzy się z Dubai Basketball.