Trzech zawodników obwodu z urazami tuż przed startem sezonu – co w takiej sytuacji robi klub koszykarski? Anwil Włocławek nie czekał z założonymi rękami i jeszcze przed pierwszą kolejką rozgrywek 2026/2027 ogłosił wzmocnienie.
Wybór padł na Deona Edwina, rocznik 1992, doświadczonego koszykarza z Wysp Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Ma za sobą występy w czterech europejskich ligach – fińskiej, ukraińskiej, macedońskiej i węgierskiej. Sezon 2025/2026 spędził w węgierskim klubie Atomerom, a rok wcześniej, w kampanii 2024/2025, grał w Macedonii dla MZT Skopje.
Edwin to combo guard – potrafi grać zarówno na pozycji rozgrywającego, jak i rzucającego obrońcy. I to właśnie ta wszechstronność miała przeważyć przy jego transferze do Włocławka.
Kadrowe kłopoty przed sezonem
Ten ruch nie wziął się znikąd. Szymon Wójcik i Jack Forrest z powodu problemów zdrowotnych opuścili większość meczów kontrolnych Anwilu, do tego kontuzji nabawił się Josiah Strong. Trener Vedran Bosnić układał więc taktykę sparingów bez trzech zawodników obwodu naraz.
„Mierzymy się z kilkoma kontuzjami w naszej drużynie, więc szukaliśmy gracza, który szybko będzie w stanie wzmocnić zespół. Deon wnosi cenne doświadczenie z europejskich parkietów, wszechstronność i mentalność, która pomoże nam w pierwszych miesiącach sezonu. Cieszymy się, że do nas dołącza i nie możemy się doczekać, aż zobaczymy go w naszej koszulce” – przekazał Leo De Rycke, dyrektor sportowy Anwilu.
„Niestety drużyna mierzy się problemami kontuzji, brakuje nam 2 i więcej graczy, co było problemem również w sparingach. Deon z pewnością pomoże i wzmocni drużynę na obwodzie. To bardzo wszechstronny zawodnik, który zagra na pozycji 1 i 2” – powiedział trener Vedran Bosnić.
We Włocławku liczy się teraz każdy dzień. Nowy zawodnik ma dać drużynie oddech na obwodzie, zanim do gry wrócą pozostali poszkodowani.