Jayson Tatum trafił rzut z półdystansu równo z syreną kończącą dogrywkę meczu Boston Celtics, ustalając wynik na 125:124. Rywalem Celtics byli Brooklyn Nets — przez większość meczu realnie mierzyli w pierwsze zwycięstwo sezonu, a po tej akcji zostali z niczym.
28-letni Tatum, gwiazdor i skrzydłowy Celtics, zanotował jeden z najlepszych bilansów w swojej karierze. 40 punktów, 10 z 20 rzutów z gry, 18 z 20 wolnych. Do tego pięć zbiórek i osiem asyst. Wsparł go Paul George, dorzucając 20 punktów.
To był trzeci domowy mecz Celtics w tym sezonie i trzecie zwycięstwo z rzędu na własnym parkiecie — bilans drużyny to 3-1 ogólnie i 3-0 w Bostonie. Brooklyn Nets z kolei zaliczyli czwartą przegraną w czwartym meczu sezonu.
Knicks przerywają fatalną serię, Lakers tracą niepokonaność
W Nowym Jorku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Aktualni mistrzowie NBA, New York Knicks, rozpoczęli kampanię 2026/2027 od bilansu 0-3. Pierwsze zwycięstwo przyszło w Madison Square Garden, gdzie Knicks pokonali osłabionych brakiem Jalena Durena Detroit Pistons 111:97. Karl-Anthony Towns zanotował 27 punktów i aż 20 zbiórek, choć do tego dorzucił siedem strat. Jalen Brunson dodał 23 punkty. Pistons tego wieczoru zawiedli za trzy punkty — zaledwie 9 na 37 — i z linii wolnych, trafiając 14 na 24.
We wtorek po raz pierwszy w nowym sezonie goryczy porażki posmakowali Los Angeles Lakers. Kalifornijczycy nie obronili własnego parkietu przed Portland Trail Blazers, którzy po świetnej czwartej kwarcie — wygranej 34:26 — ostatecznie zwyciężyli 136:129. Nie pomogły nawet 41 punkty Luki Doncicia. Ta jedna słaba kwarta dobrze pokazuje, jak szybko można przegrać mecz nawet przy wybitnym indywidualnym występie.