„Doda nam dużo swoich umiejętności i energii. Jest bardzo wartościowym zawodnikiem, czy w reprezentacji, czy w klubach, w których grał. Bardzo cieszę się, że może nas wspierać. Z nim będzie nam łatwiej o dobre wyniki” – tak Jakub Popiwczak opisał w rozmowie z „Super Expressem” wpływ Tomasza Fornala na grę Aluronu CMC Warty Zawiercie. Libero zawierciańskiej ekipy nie kryje zadowolenia z transferu.
Te słowa padły chwilę po tym, jak Aluron CMC Warta Zawiercie wygrał na wyjeździe z PGE Projektem Warszawa 3:1. Gospodarze triumfowali jedynie w pierwszym secie – potem mecz przejęli w swoje ręce przyjezdni. Dla zawierciańskiej ekipy to już drugie zwycięstwo z rzędu.
O losach meczu zdecydowała gorąca końcówka. Yuri Romano, Włoch grający dla Projektu, w kluczowym momencie zepsuł zagrywkę. Po tym błędzie warszawianie mieli aż cztery piłki meczowe – a jednak nie oni świętowali. Decydującą akcję wykończył Tomasz Fornal i to on został bohaterem całego starcia.
Transfer, który miał odmienić sezon
Oceniając samo sprowadzenie Fornala do Zawiercia, Popiwczak nie szczędzi słów uznania – nazywa ten ruch strzałem w „10”. Dla klubu, który na starcie sezonu przegrał Superpuchar Polski i niezbyt udanie wystartował w lidze, te słowa libero mają szczególną wagę.
„Nie byliśmy zadowoleni z tego wszystkiego, bo mamy duże ambicje” – przyznał Popiwczak. I dodał, że cele klubu są jasno określone: „Nasz plan jest taki, żeby wygrywać każde trofeum, o jakie gramy”.
Fornal i Popiwczak – obaj mistrzowie Europy z tego sezonu – mają być tym duetem, który wyciągnie Aluron z dołka po słabym starcie rozgrywek.